Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Szkoły nauki jazdy oblężone

Dodano: 20/08/2015 - Numer 1196 - 20.08.2015
fot.Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska
fot.Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska
NOWE PRZEPISY \ Tłumy chcą przystąpić do egzaminu na prawo jazdy jeszcze przed końcem 2015 r. To efekt zapowiadanego wejścia w życie od 1 stycznia 2016 r. nowych przepisów zakładających m.in. obowiązkowy, płatny kurs doszkalający dla młodych kierowców. – Nie liczba odbytych kursów, ale ich jakość decyduje o poziomie bezpieczeństwa na drogach – zwraca uwagę poseł Andrzej Adamczyk z PiS u. Oblężenie kursów jest obecnie znaczne. Serwis Nowiny24.pl podaje, że w rzeszowskim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego dziennie na egzamin teoretyczny stawia się 150 osób, na praktyczny zaś 115. Jak powiedział witrynie Marek Ząbek, dyrektor rzeszowskiego WORD u, to o jakieś 15 proc. więcej niż wiosną. Sytuacja wygląda podobnie w wielu częściach kraju. Przykładowo „Dziennik Łódzki” informuje, że są szkoły jazdy w woj. łódzkim, gdzie liczba uczniów wzrosła dwukrotnie. Kandydaci na kierowców spieszą się z egzaminem, gdyż od stycznia 2016 r. będą obowiązywały nowe zasady: po 4 miesiącach od otrzymania prawa jazdy, ale przed upływem 8 miesięcy, kierowca będzie musiał odbyć kurs dokształcający (koszt: 300 zł), obejmujący m.in. naukę jazdy po śliskiej nawierzchni. Nowiny24.pl podają, że kurs doszkalający może się odbyć tylko w specjalnym ośrodku doskonalenia techniki jazdy, a tych brakuje w wielu regionach, np. na Podkarpaciu. Ponadto przez pierwsze 8 miesięcy kierowcy na obszarze zabudowanym nie będą mogli przekraczać 50 km/h, na terenie niezabudowanym 80 km/h, a na autostradzie 100 km/h. Nowych kierowców obejmie też dwuletni okres próbny. Jeśli w tym czasie kierowca popełni dwa wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, będzie musiał zaliczyć dodatkowy kurs reedukacyjny. Tak samo jeśli uzbiera 24 pkt. karne. Poseł Andrzej Adamczyk do nowych przepisów odnosi się raczej sceptycznie. – Przede wszystkim bardzo często te egzaminy zdają 18- i 19-latkowie, którzy do samochodu na dobre wsiądą dopiero po 2–3 latach, jak go już będą mieli – wskazuje, odnosząc się do dwuletniego okresu próbnego. – A co do kursów, to co oznacza kurs doszkalający? Moim zdaniem – albo kierowca otrzymał prawo jazdy, nie mając wszystkich umiejętności potrzebnych do poruszania się samochodem po drogach, i musi się doszkolić, albo posiądzie na tym kursie jakieś dodatkowe umiejętności. Ale te przecież powinien posiąść na kursie podstawowym – uważa polityk. – Ważna jest przede wszystkim jakość kursów, nie zaś ich ilość – dodaje.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze