Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Czeka nas grecki kryzys

Dodano: 22/08/2015 - Numer 1198 - 22.08.2015
Zadłużenie skarbu państwa na koniec czerwca 2015 r. wyniosło 817 mld 800 mln zł i wciąż rośnie – poinformowało Ministerstwo Finansów. Od początku roku deficyt w państwowej kasie wzrósł do 26 mld zł i aby go pokryć, rząd wciąż zaciąga nowe pożyczki. – Koalicja PO-PSL znacząco przybliżyła nas do greckiej tragedii – tak ekonomiści komentują obecny stan finansów państwa. W tym roku deficyt znacznie wzrósł, ponieważ w pierwszych siedmiu miesiącach dochody państwa z tytułu podatków i innych danin publicznych wyniosły tylko 163,5 mld zł, podczas gdy w tym samym czasie wydano aż 190 mld zł. Aby pokryć wynoszącą przeszło 26 mld zł dziurę w państwowych finansach, rząd zaciąga nowe pożyczki. Rządowy plan przewiduje, że do końca roku deficyt budżetowy wzrośnie do 46 mld zł, będzie więc największy w historii. Do tej pory najgorszy pod tym względem był 2010 r. – w kasie państwa zabrakło wtedy 44,6 mld zł, a także rok 2013 – deficyt wyniósł 42,5 mld zł. Rządy Donalda Tuska i Ewy Kopacz w latach 2008–2015 wydały blisko 248 mld zł więcej, niż miały w państwowej kasie. Aby bilansować budżet, koalicja PO-PSL wyprzedawała państwowe firmy. W efekcie 90 proc. polskich mediów znalazło się w rękach zagranicznego, głównie niemieckiego kapitału, podobnie stało się z przemysłem i handlem, ponadto zachodni inwestorzy przejęli 70 proc. działających w Polsce banków. Do sprzedaży pozostały jeszcze kopalnie węgla, lasy państwowe i ziemia. Ponieważ wpływy z prywatyzacji maleją, trzeba pożyczać coraz więcej. W ten sposób nakręca się spirala długu, który rządzący powiększają bez opamiętania, a który będą musieli w przyszłości spłacić Polacy. – Wbrew temu, co twierdzi premier Ewa Kopacz, po ośmiu latach rządów PO-PSL bardzo nam blisko do greckiego kryzysu – komentuje Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK-ów. Przypomina, że polski dług zagraniczny wynosi obecnie 380 mld dol., a więc jest porównywalny z greckim i 10 razy większy od zaciągniętego w czasach PRL u przez Edwarda Gierka. – Mimo umorzenia części tamtych zobowiązań, spłacaliśmy je przez 32 lata. W świetle tego nikt chyba nie ma wątpliwości, że długi PO-PSL są właściwie nie do spłacenia. Tym bardziej że w przeciwieństwie do Greków my, przez naszych neoliberałów, już wyprzedaliśmy wartościowy majątek narodowy – dodaje ekspert. (Money.pl, Stefczyk.info)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze