Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Zagraniczni bankierzy straszą rząd

Dodano: 27/08/2015 - Numer 1202 - 27.08.2015
Commerzbank, General Electric i Raiffeisen grożą, że jeśli ustawa o pomocy dla frankowiczów wejdzie w życie, podejmą kroki prawne w celu uzyskania rekompensat. Wygrana banków nie jest jednak taka pewna, bo w 2010 r. nie wcieliły w Polsce unijnej dyrektywy MIFID, która nakazuje rzetelne informowanie klientów o ryzyku związanym z oferowanymi produktami. Niemiecki Commerzbank, który jest właścicielem mBanku, amerykański General Electric zarządzający Bankiem BPH oraz austriacki Raiffeisen Bank International posiadający w Polsce sieć oddziałów ostrzegają w listach wysłanych do polskiego rządu i parlamentu, że w wypadku wejścia w życie przyjętej już przez Sejm ustawy o pomocy dla frankowiczów będą domagały się rekompensat od polskiego państwa. Zagraniczne banki twierdzą, że obciążenie ich kosztami przewalutowania kredytów hipotecznych będzie równoznaczne z naruszeniem postanowień umowy pomiędzy Polską a ich krajami w sprawie popierania i wzajemnej ochrony inwestycji. Commerzbank napisał, że w razie przyjęcia projektu ustawy rozważy podjęcie dalszych kroków i działań prawnych. General Electric podkreśla, że przyjęcie wspomnianej ustawy będzie stanowiło naruszenie zobowiązań Rzeczypospolitej Polskiej na podstawie traktatów i prawa publicznego międzynarodowego. Dlatego Amerykanie zamierzają dochodzić pełnej rekompensaty za wszelkie szkody spowodowane nowymi przepisami. Podobne oświadczenie przesłał polskim władzom Raiffeisen Bank International. Austriacy zaznaczyli, że jeśli nie dojdzie do polubownego rozstrzygnięcia, zastrzegają sobie prawo poddania sporu trybunałowi arbitrażowemu. Wygrana banków w arbitrażu nie jest jednak pewna. Z badań firmy Deloitte wynika, że choć w 2010 r. wprowadzono w Polsce unijną dyrektywę MIFID, która nakazuje bankom rzetelne informowanie klientów o ryzyku związanym z proponowanymi produktami, to dwie trzecie działających w Polsce banków jeszcze długo nie zastosowało wymaganej procedury, dbając raczej o pozyskiwanie nowych pożyczkobiorców, niż o uczciwe informowanie ich o konsekwencjach zawieranych umów. To wtedy doradcy bankowi oferowali Polakom toksyczne kredyty, nie informując ich o ryzyku. Ankieterzy Deloitte stwierdzili, że w części banków należących do czołówki polskiego rynku doradcy gwarantowali nawet klientom zyski. Banki odpowiedzialność za ten proceder próbują zrzucić na polskie państwo, twierdząc, że rząd zachęcał je do udzielania pożyczek walutowych, co miało być środkiem wsparcia dla polityki mieszkaniowej władz. Efekty tej pomocy są takie, że sektor bankowy zarobił na toksycznych kredytach gigantyczne pieniądze, a każdego roku jego zyski wynoszą kilkanaście miliardów złotych (16 mld zł w ub.r.). Tymczasem 700 tys. polskich rodzin ma dziś do spłacenia kwoty znacznie przekraczające wartość kupionych mieszkań i domów. – Wmawiają nam, że przez ustawę, która ma pomóc zadłużonym Polakom, banki stracą ponad 20 mld zł. Tak naprawdę chodzi o to, by banksterzy zrezygnowali z części swoich miliardowych zysków i oddali ludziom zagrabione pieniądze – oburzają się internauci. (Forsal.pl, Reuters)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze