Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Banki pod ochroną PO

Dodano: 07/09/2015 - Numer 1211 - 07.09.2015
fot.Piotr Galant /Gazeta Polska
fot.Piotr Galant /Gazeta Polska
KREDYTY WALUTOWE \ Wszystko wskazuje na to, że ustawa o oddłużaniu frankowiczów autorstwa PO trafi do kosza. Nawet sama PO wątpi, by Sejm tej kadencji uchwalił nowe przepisy. Ustawy tej nie chcą także poszkodowani przez banki, bo nie kończy ona z bezprawiem i nie zmusza tych instytucji do respektowania polskiego prawa. Ta ustawa to tylko kiełbasa wyborcza PO. Senat, zdominowany przez PO, odrzucił poprawki przegłosowane przez posłów. W pierwotnej wersji projektu przygotowanego przez Platformę koszty przewalutowania kredytów na złote miały być podzielone pół na pół między kredytobiorców i banki. Jednak posłowie niespodziewanie przegłosowali poprawkę, która 90 proc. kosztów przerzuca na banki. Na piątkowym posiedzeniu senatorzy opowiedzieli się za przywróceniem pierwotnej propozycji. Wrócili również do wcześniejszych progów dotyczących relacji wartości kredytu do wartości zabezpieczenia – w pierwszym roku obowiązywania ustawy ta relacja ma wynosić 120 proc., by móc skorzystać z przewalutowania. Posłowie chcieli, by to było 80 proc. Do zapisów tej ustawy nie ma co jednak się przywiązywać, bo jak przyznaje sama autorka, posłanka PO Krystyna Skowrońska, nie ma pewności, czy ustawę o przewalutowaniu kredytów walutowych zdąży uchwalić obecny parlament. Dyskusja w sejmowej komisji, która teraz zajmie się poprawkami Senatu, będzie trwała długo. Jest bowiem potrzebna rozsądna debata, aby rozważyć wszystkie uwagi – twierdzi Krystyna Skowrońska. I jak podaje, wpłynęły nowe opinie do ustawy z Komisji Stabilności Finansowej, z Ministerstwa Finansów i z Komisji Nadzoru Finansowego, więc trzeba się nimi zająć. Tymczasem ten parlament zbierze się jeszcze tylko trzy razy. O wyborczych grach probankowej PO są przekonani członkowie Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu. Przypomnieli, że po groźbach szefów zagranicznych banków, iż pójdą oni do sądów po odszkodowania za ustawę o przewalutowaniu kredytów frankowych, Senat przywrócił łagodniejsze dla nich zapisy w tejże ustawie, by ponownie trafiła pod obrady Sejmu. – Skandaliczne jest szantażowanie polskich parlamentarzystów i ministrów przez zagraniczne podmioty gospodarcze, które nie tylko oszukały 700 tys. klientów, ale także poprzez swoje działania destabilizują polską gospodarkę – uważają członkowie Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu. Ustawa, nad którą pracuje parlament, pozornie niesie ulgi dla frankowiczów, nie rozwiązuje problemów. Banki nadal zmuszają miliony Polaków do wykonywania bezprawnych umów. Nadal obowiązują klauzule zakazane prawomocnymi wyrokami polskich sądów, a organa naszego państwa nie potrafią lub nie chcą od banków wyegzekwować respektowania prawa – uważa Maciej Pawlicki, prezes Stowarzyszenia. Zdaniem członków stowarzyszenia łamiące prawo banki są pod ochroną partii rządzącej, lobbystów i mediów. Platforma wcale nie jest zainteresowana udzielaniem pomocy frankowiczom. Poszkodowani liczą więc na prezydenta Andrzeja Dudę, który obiecał im pomoc – skierowanie do Sejmu własnego projektu ustawy. Zdolny ją będzie uchwalić już tylko przyszły Sejm, po wygranej PiS. Dorota Skrobisz (bankowebezprawie.pl)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze