Platforma stoi za bankami

Dodano: 15/09/2015 - Numer 1218 - 15.09.2015

FINANSE\ FRANKOWICZE MUSZĄ POCZEKAĆ DO WYBORÓW

PO będzie bronić banków, a nie frankowiczów. Nie zamierza się rozprawić z toksycznymi kredytami. Trzeba działać tak, by nie uszkodzić systemu bankowego – zapowiedział na sobotniej konwencji PO Janusz Lewandowski. Poszkodowani mogą liczyć już tylko na nową większość parlamentarną i prezydenta Andrzeja Dudę, który ma zaproponować przewalutowanie kredytów na koszt banków. Zasłaniając się obroną oszczędności Polaków, Platforma Obywatelska zadeklarowała, że nie zrobi nic, co by mogło uszkodzić system bankowy. – Nie by bronić właścicieli i akcjonariuszy, ale by oszczędności Polaków były bezpieczne – wyjaśnił Janusz Lewandowski, szef Rady Gospodarczej przy premierze. Platformie nie przeszkadza to, że od lat sektor bankowy drenuje kieszenie obywateli nie tylko toksycznymi kredytami, ale także trzykrotnie wyższymi niż w UE opłatami za usługi. Poseł PiS u Wiesław Janczyk próbował doprowadzić do spotkania prezesów największych polskich banków z sejmową komisją finansów, aby wytłumaczyli się, dlaczego przez tyle lat łupią klientów w Polsce. PO nie zrobiła nic, aby przywrócić równowagę między klientami a bankami. Wręcz odwrotnie, pozwalała na drenaż kieszeni obywateli, dając przyzwolenie na wypracowywanie rekordowych zysków kosztem klientów i na transferowanie zysków za granicę. Rządzący zamiast bronić obywateli, stanęli po stronie lobby bankowego. A teraz na sobotniej konwencji programowej Janusz Lewandowski potwierdził wprost: Trzeba działać tak, by nie uszkodzić systemu bankowego. Tymczasem zlikwidowanie w Polsce toksycznych kredytów, o co walczy stowarzyszenie frankowiczów, ma przywrócić nie tylko prawidłowe relacje między klientami a bankami, w tym zaufanie do nich, ale także chroni sam system bankowy przed ryzykiem niewypłacalności kredytobiorców. Toksyczne kredyty ciążą jak miecz Damoklesa nie tylko nad bankami i oszczędnościami klientów, ale także nad całą gospodarką. Tyle tylko, że banki nie chcą wykonać operacji przewalutowania kredytów własny na koszt. Stąd naciski lobby bankowego na obecnie rządzących, by do tego nie doszło – z wykorzystaniem nawet europejskich struktur. Tymczasem PiS zapowiada przeprowadzenie audytu kredytów frankowych. Chodzi o spisanie praktyk bankowych stosowanych przy sprzedaży kredytów, m.in. w jaki sposób informowały klientów o ryzyku walutowym. – Opinia publiczna z poważnego urzędowego źródła poznałaby przykłady nagannych działań – powiedział poseł PiS u Paweł Szałamacha. Publikacja tego audytu w połączeniu z ustawą o przewalutowaniu kredytów ma zmiękczyć stanowisko banków. Po wygranej w wyborach PiS chce złożyć projekt ustawy przewalutowania kredytów po kursie z dnia ich zaciągnięcia. I wyłącznie na koszt banków. Taką możliwość otrzymaliby wszyscy kredytobiorcy niezależnie od tego, jak duże kupili mieszkanie czy dom. PiS chce przyjąć, że kredytobiorca od początku miał kredyt w złotych. I powinien płacić takie raty, jak od kredytu w rodzimej walucie. (Forsal.pl)
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze