Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Budżet straci miliardy złotych

Dodano: 08/10/2015 - Numer 1238 - 08.10.2015
Fot.Tomasz hamrat/Gazeta Polska
Fot.Tomasz hamrat/Gazeta Polska
O kilka miliardów złotych mogą zmaleć wpływy skarbu państwa przez opóźnienie rządowych prac nad wdrożeniem unijnej dyrektywy tytoniowej. – Możliwe, że dojdzie do wstrzymania produkcji i redukcji zatrudnienia – ostrzegają wytwórcy papierosów. Czy fabryki papierosów w Polsce mogą stanąć? – Jest takie zagrożenie – mówi „Codziennej” Maks Kraczkowski, poseł PiS u i wiceprzewodniczący sejmowej komisji gospodarki. Okazuje się, że Ministerstwo Zdrowia, które miało przygotować do końca ubiegłego roku projekt ustawy wdrażającej unijną dyrektywę tytoniową, do tej pory tego nie zrobiło, choć jest już październik 2015 r. – Odbyły się wprawdzie spotkania przedstawicieli branży z urzędnikami resortu zdrowia, ale potwierdziły one tylko, że między obiema stronami jest brak komunikacji – ocenia poseł Kraczkowski. Wspomniana dyrektywa nakazywała określenie w ustawie wielkości ostrzeżeń zdrowotnych na opakowaniach papierosów, ale takich zapisów w projekcie nie ma, jest za to odesłanie do rozporządzenia, które nie wiadomo kiedy zostanie przygotowane. Bez wiedzy, jak owe ostrzeżenia mają wyglądać, producenci nie mogą zamówić zgodnych z dyrektywą pudełek do papierosów. A termin wejścia w życie nowych przepisów jest coraz bliżej, bo wyznaczono go na 20 maja przyszłego roku. – Unijna dyrektywa wprowadza wymogi, których uwzględnienie w procesie produkcji wymaga czasu, jest go jednak coraz mniej – podkreśla Maks Kraczkowski. – Nie ma już szans, by obecny parlament zdążył z przyjęciem ustawy wdrażającej unijną dyrektywę – mówi „Codziennej” przedstawiciel jednego z producentów. – To oznacza, że do końca listopada trzeba czekać, aż ukonstytuuje się nowy rząd, potem w grudniu, o ile nie będzie pilniejszych spraw, Rada Ministrów przyjmie ostateczny projekt ustawy i skieruje ją do parlamentu, który zajmie się nim w styczniu albo w lutym, więc nowe przepisy będą mogły wejść w życie dopiero w marcu – dodaje. – Jeśli wskutek gigantycznego poślizgu legislacyjnego nowe opakowania do papierosów będziemy mieli gotowe kilka miesięcy po wejściu unijnej dyrektywy, wówczas poniesiemy straty, a koszty z tym związane ktoś musi ponieść – podkreśla nasz rozmówca. – Konieczne może być zmniejszenie produkcji, a mniejsza produkcja to mniejsze pieniądze i mniejsze podatki dla budżetu. Co roku nasza branża płaci państwu ponad 20 mld zł – wyjaśnia. – Przecież jeśli ludzie nie będą mogli kupić w sklepie papierosów, zaopatrzą się w nie na czarnym rynku. Wtedy pieniądze zamiast do skarbu państwa trafią do szarej strefy. Czy o to chodzi rządowi Ewy Kopacz? – pyta poseł Maks Kraczkowski. – Hasło wyborcze Platformy Obywatelskiej w obecnej kampanii to: „Silna gospodarka, wyższe płace”, ale przez działania rządu może być odwrotnie. Może dojść do wstrzymania produkcji i redukcji zatrudnienia – ostrzega nasz informator z branży tytoniowej. – Ludzie obecnej władzy nie rozumieją, że biznes zamiast propagandy oczekuje szybkiego działania i konkretnej pomocy – dodaje.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze