Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Sowiecki pomnik pod ochroną

Dodano: 21/10/2015 - Numer 1249 - 21.10.2015
PAMIĘĆ \ Mimo uchwały Rady Miasta, protestów mieszkańców i polskiego prawa, w Czechowicach-Dziedzicach przy rondzie Solidarności wciąż stoi sowiecki monument postawiony w 1953 r. jako hołd dla sowieckiej armii. W sprawie pozostawienia pomnika interweniowali rosyjscy dyplomaci. 23 września 2008 r. Rada Miasta podjęła uchwałę o usunięciu postawionego w 1953 r. monumentu wzniesionego z okazji 35. rocznicy powstania sowieckiej armii. Radni podjęli decyzję, że zamiast monumentu poświęconego „braterstwu broni” na rondzie Solidarności stanie pomnik Wolności-Niepodległości wybudowany na wzór pomnika wolności, który stał w tym samym miejscu jeszcze przed wojną. Sowiecki monument miał według uchwały być przeniesiony w inne miejsce. Wykonawcą uchwały miał być burmistrz miasta Marian Błachut, który znalazł się także w komitecie budowy nowego pomnika. Mimo to do dziś nie zrobił w tej sprawie nic. Przeciwnie – wydał 9 tys. zł na odrestaurowanie symbolu sowieckiego zniewolenia. Sam prezydent na rozmowę z nami nie miał czasu. Jego stanowisko przedstawił nam sekretarz miasta Marek Gazda. – Czas burzenia pomników minął w latach 90. – stwierdził Gazda i powołał się na rosyjskich dyplomatów, którzy interweniowali w sprawie czechowickiego pomnika. – W specjalnym piśmie strona rosyjska przypomniała o umowie, jaką podpisaliśmy w latach 90. z rządem Federacji Rosyjskiej, nasz pomnik widnieje w jednym z załączników tej umowy i musimy te umowy respektować – twierdzi Gazda. Sekretarz miasta przywołuje też opinię jednego z architektów współpracujących z miastem, jakoby pomnik ten był ważnym „elementem orientacyjnym miasta”. Z argumentacją tą nie zgadza się część radnych miasta i mieszkańcy. – Nie można powoływać się na jakieś umowy międzynarodowe, które uniemożliwiają usunięcie pomnika. Jest to bezpodstawne, bo w świetle Konstytucji RP, art. 163 i 164, prawa gminy nie mogą być ograniczone jakimkolwiek aktem prawnym niemającym umocowania w Konstytucji RP, art. 8 – podkreśla Karol Bielas, radny, który od lat stara się o usunięcie budowli. W kwietniu Bielas złożył w imieniu 200 osób apel o likwidację sowieckiego pomnika. „Potrzeba jednego, odrobiny przyzwoitości. Pomnik ten powstał jako symbol minionej epoki, napaści, okupacji i zniewolenia Polski” – brzmi fragment apelu, na który burmistrz do tej pory nie odpowiedział.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze