Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Portrecistka duszy

Dodano: 26/10/2015 - Numer 1253 - 26.10.2015
Olga Boznańska nie malowała oczu, tylko spojrzenie, nie malowała ust, ale uśmiech lub łkanie, jakie je wykrzywia, skurcz okrucieństwa lub wyraz twarzy naiwnej i szczerej. Dziś mija 75. rocznica śmierci Olgi Boznańskiej, jednej z najwybitniejszych wśród polskich artystów. Malarki, która życie prywatne poświęciła w całości na ołtarzu twórczości artystycznej i zdobyła światową sławę oraz uznanie historyków sztuki. Urodziła się 150 lat temu w Krakowie, jednak nie znosiła tego miasta. Odrzuciła nawet propozycję Juliana Fałata, by objąć katedrę malarstwa w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych. Dla niej Kraków był miastem wampirycznym, odzierającym z indywidualności. Studiowała w Monachium, otworzyła tam własną pracownię, pozostając pod opieką Józefa Brandta. W 1898 r. osiadła na stałe w Paryżu
     

32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze