Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Najpilniejsze są poprawki do budżetu

Dodano: 27/10/2015 - Numer 1254 - 27.10.2015
Fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska
Fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska
Jeszcze w tym roku nowy parlament sprawdzi przygotowany przez koalicję PO-PSL projekt budżetu na 2016 r. i wprowadzi do niego poprawki – mówią przedstawiciele PiS-u. Chcą też, by od połowy przyszłego roku weszły w życie dwa projekty – obniżenie wieku emerytalnego oraz 500 zł miesięcznego dodatku na dzieci. Myślę, że napisanie nowego projektu budżetu przed końcem roku może być trudne. Ale poprawki z pewnością będą – stwierdziła rzeczniczka PiS-u Elżbieta Witek. Podkreśliła, że budżet przygotowywany przez koalicję PO-PSL będzie wymagał dokładnego sprawdzenia i poprawienia, aby już w 2016 r. można było zacząć realizować obietnice, które składało PiS. O tym, że autopoprawka do projektu budżetu jest jednym z najpilniejszych zadań nowej większości parlamentarnej, przekonany jest także europoseł PiS-u Zbigniew Kuźmiuk. – Ta autopoprawka będzie tak naprawdę nowym projektem budżetu, tak to sobie wyobrażam – powiedział. Jego zdaniem deficyt budżetu na przyszły rok ustalony na 54,6 mld zł raczej nie będzie zmieniony, a nowy rząd zrealizuje swoje zapowiedzi po uprzednim zapewnieniu odpowiednich dochodów do budżetu. – Z dużym prawdopodobieństwem wprowadzimy od stycznia podatek od sklepów wielkopowierzchniowych. Będzie też podatek od bankowych aktywów z niskim oprocentowaniem 0,39 proc. – dodał Kuźmiuk. Kolejnymi najpilniejszymi sprawami do załatwienia będą dwa kluczowe projekty PiS-u – program „500 plus” i obniżenie wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. – Chcemy, by obydwa projekty weszły w życie od połowy 2016 r. – twierdzi Stanisław Karczewski. Według szacunków PiS-u w wypadku 500-złotowego miesięcznego dodatku na drugie i następne dziecko, a w najuboższych rodzinach na każde dziecko, koszt tej operacji wyniesie ponad 20 mld zł. Z kolei obniżenie podniesionego przez PO-PSL wieku emerytalnego będzie kosztowało budżet ok. 30 mld zł. Zreorganizowane mają być też gospodarcze struktury rządu. Połączonymi w jeden urząd Ministerstwem Gospodarki i resortem finansów ma kierować Paweł Szałamacha. Zlikwidowane zostanie Ministerstwo Skarbu Państwa. Powołany będzie za to nowy resort ds. energetyki, na czele którego ma stanąć Piotr Naimski. PiS nie zamierza likwidować anemicznie działających dotychczas Polskich Inwestycji Rozwojowych, ale chce je rozruszać, powiększając zakres i dynamikę ich działania. Poprzez odpowiednie otoczenie podatkowe zamierza też wspierać rozwój wysokich technologii w przemyśle chemicznym, węglowym, zbrojeniowym i przetwórstwa rolno-spożywczego. O tym, jak można ożywić polską gospodarkę po wyborach, mówią też biznesmeni. Twórca Optimusa, bezprawnie prześladowany przez urzędy skarbowe Roman Kluska uważa, że nie będzie silnego państwa bez silnej gospodarki, a gospodarka będzie silna, gdy obywatele będą mieli pracę i zadowalające zarobki. – Niestety, potencjał Polaków ogranicza biurokracja. Najpilniejszym zadaniem nowego rządu powinno być uwolnienie gospodarki z biurokratycznych pęt – twierdzi Kluska. Jego zdanie podziela Andrzej Malinowski, szef Pracodawców RP. – Działalność gospodarcza w Polsce ciągle jest blokowana przez biurokrację. W tym zakresie mamy ogromne rezerwy – podkreśla. (Polskie Radio, Puls Biznesu)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze