Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Kopacz drży przed Schetyną

Dodano: 03/11/2015 - Numer 1260 - 03.11.2015
Fot.Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
Fot.Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
Ewa Kopacz, obecna przewodnicząca PO, tak boi się konkurencji ze strony Grzegorza Schetyny, że gotowa jest poprzeć kandydaturę ministra sprawiedliwości Borysa Budki, o ile znajdzie on poparcie wśród działaczy partii – dowiedziała się „Codzienna”. Politolog dr Wojciech Jabłoński uważa, że nawet gdyby Kopacz i Budka połączyli siły, to raczej nie dadzą rady Schetynie. Niedawno media zelektryzowała wiadomość, że poza Ewą Kopacz i Grzegorzem Schetyną o przywództwo w partii może się ubiegać także minister sprawiedliwości w rządzie Ewy Kopacz, Borys Budka, który stwierdził, że nie wyklucza startu w wyborach. – Zamierzam zaprezentować trzecią opcję. To niekoniecznie musi być moje nazwisko, ale chcę rozmawiać z moimi koleżankami, kolegami partyjnymi o tym, że w pierwszej kolejności musimy zastanowić się nad tym, jak ma wyglądać Platforma – powiedział wczoraj na antenie RMF FM, pytany o to, czy zamierza rzucić Schetynie i Kopacz rękawicę. Tymczasem jeden z byłych członków warszawskiej Platformy Obywatelskiej przytacza nam popularną wśród działaczy PO teorię. – Budka występuje trochę w charakterze gońca. Jeśli okazałoby się, że cieszy się popularnością wśród działaczy PO, to Kopacz zrobiłaby krok do tyłu i może nawet się wycofała, wychodząc z założenia, że lepszy nawet Budka, który wyskoczył jak czarcik z pudełka, albo raczej z budki, niż Grzesiek – wyjaśnia. I dodaje, że obecnie Schetyna może liczyć na mniej więcej 30 proc. głosów, Kopacz na tyle samo, Budka zaś na 10–15 proc. poparcia w PO. – Na niego zapewne zagłosowałaby część młodych działaczy – tłumaczy. Zapytaliśmy posła PO Waldy Dzikowskiego, czy uważa wycofanie się Ewy Kopacz z kandydowania na szefową partii za możliwe. – Nic nie wiem na temat tego, by były takie pomysły. I wydaje mi się to naprawdę bardzo mało prawdopodobne – powiedział. – W polityce, inaczej niż w matematyce, dwa minusy nie dają plusa. Wsparcie ze strony Ewy Kopacz nie wystarczyłoby Budce, by pokonać Schetynę – ocenia dr Wojciech Jabłoński, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – Tym bardziej że Borys Budka jest politykiem niespecjalnie rozpoznawalnym i w związku z tym wizerunkowo jest jeszcze słabszy niż Kopacz – dodaje. Zaznacza, że PO po raz kolejny staje przed problemem krótkiej ławki personalnej. – To nie jest tak, że Schetyna jest osobą o genialnym wizerunku, więc nikt go nie pokona. Natomiast prawdopodobnie zostanie szefem PO na zasadzie, że wśród ślepców jednooki jest królem – podsumowuje.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze