PZU: mielizny zarządzania

 fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska
fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

PROBLEMY GOSPODARKI \ GIGANT BEZ POMYSŁU

Nie tylko politykom zdarza się składać obietnice bez pokrycia. Przykładem jest Powszechny Zakład Ubezpieczeń, jedna z najważniejszych spółek skarbu państwa. Zarządowi firmy kierowanemu przez Andrzeja Klesyka niewiele udało się spełnić z szumnie ogłaszanych trzech strategii. Przez ostatnie siedem lat, gdy konkurenci niemal podwoili swoje przychody, PZU stało w miejscu. Nasz narodowy czempion systematycznie traci udziały rynkowe i tym samym traci na znaczeniu – i to pomimo kosztownych inwestycji w rebranding czy zmianę systemu informatycznego, które miały odwrócić ten proces. „Wunderteam” Klesyka Grupa PZU od lat jest jednym z filarów naszej gospodarki. Po wyborach parlamentarnych w 2007 r., zwycięskich dla koalicji PO-PSL, szybko dokonano zmian we władzach PZU SA, spółki matki. Do zarządu
     

6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze