Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Krzywonos zaatakowała legendarnego opozycjonistę

Dodano: 15/12/2015 - Numer 1295 - 15.12.2015
 Fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska
Fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska
SKANDAL \ Posłanka Platformy Obywatelskiej Henryka Krzywonos zaatakowała podczas niedzielnej manifestacji w Gdańsku byłego opozycjonistę Karola Krementowskiego, przewodniczącego Solidarności w zakładach elektronicznych Unimor. Publicznie zbeształa go za to, że informował „Codzienną” o jej działaniach w czasach strajków na Wybrzeżu. Następnie bojówkarze z Komitetu Obrony Demokracji wyrwali opozycjoniście transparent z wyrazami poparcia dla prezydenta Andrzeja Dudy. 13 grudnia przed pomnikiem Poległych Stoczniowców i przed drugą bramą Stoczni Gdańskiej uczestnicy wiecu zorganizowanego przez Komitet Obrony Demokracji zaatakowali byłych opozycjonistów skupionych w Stowarzyszeniu Godność, którzy przyszli przed pomnik poprzeć rząd. Grupa działaczy KOD-u wyrwała im i zniszczyła transparent z hasłem „Więźniowie polityczni i osoby represjonowane ze Stowarzyszenia Godność popierają prezydenta Andrzeja Dudę”. Bojówkarze byli agresywni. – Przed pobiciem osób trzymających baner powstrzymali ich kibice towarzyszący byłym opozycjonistom. Byli więźniowie polityczni i działacze opozycji z okresu stanu wojennego przeszli następnie przed drugą bramę stoczni. Tam zostali wyzwani przez tłum antypisowskich działaczy. Przemawiając na wiecu, posłanka PO Henryka Krzywonos wykrzyczała w stronę Karola Krementowskiego: – Wszystko to, co o mnie powiedziałeś, zapamiętałam. Wygrażała w stronę Krementowskiego, nawiązując do artykułu, „Gazety Polskiej Codziennie”, dotyczącego fałszywej legendy tramwajarki. Były opozycjonista odpowiedział posłance, że wstydzi się, ale za nią. W jego ocenie manifestacja KOD-u była skrupulatnie przygotowana przez polityków, uczestniczyli w niej urzędnicy państwowi, radni PO i ich rodziny. Sprawa bulwersuje tym bardziej, że według relacji kilku świadków w manifestacji uczestniczyli pracownicy Europejskiego Centrum Solidarności, a także władze miasta, wiceprezydenci Piotr Grzelak i Piotr Kowalczuk. Żaden z nich nie zareagował na atak. – To wina mediów, które zamiast prawdziwych bohaterów tamtych dni, promują takie polityczne kukiełki jak Krzywonos. Kombatanci powinni być powszechnie znani i szanowani, gdyby nie cała akcja medialna wymierzona w prawdziwych liderów Solidarności, nikt nie odważyłby się krzyczeć w ich stronę – podkreśla Anna Kołakowska, najmłodszy więzień stanu wojennego. „Codzienna” zapytała Henrykę Krzywonos, dlaczego zaatakowała opozycjonistę. – Nie ma o czym mówić – odparła posłanka PO i się rozłączyła.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze