Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Bomber z „Wyborczej” i energia elektrowni atomowej

Dodano: 17/12/2015 - Numer 1297 - 17.12.2015
Wizyta Andrzeja Dudy w Kijowie odbiła się szerokim echem w mediach. Ale głównie ukraińskich, w których nazwisko polskiego prezydenta jest wymieniane na wszystkie strony, a gazety zgodnie piszą o „nowym otwarciu”. Świadczą o tym również słowa i deklaracje wypowiadane na oficjalnych i nieoficjalnych spotkaniach delegacji obu państw. Polski widz i czytelnik może mieć jednak problem, by się o tym dowiedzieć. Okazuje się bowiem, że część dziennikarzy ma całkiem inne zadania. Na początku protestów na kijowskim majdanie w grudniu 2013 r. w redakcji „Codziennej” krążyła anegdota: „Na kolegium trwa kłótnia, kto ma pisać tekst o tym, że prezes PiS u Jarosław Kaczyński pojechał do Kijowa. Dział krajowy? W końcu Kaczyński to polski polityk. Dział zagranica? Wszak pojechał do Kijowa, a to na 
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze