Bezkarny Tomasz Lis

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

MEDIA \ KRRIT MILCZY PO POLITYCZNYM WYSTĄPIENIU DZIENNIKARZA TVP

„Demokracji złodzieje” – tymi słowami na manifestacji Komitetu Obrony Demokracji Tomasz Lis z TVP określił nowy obóz rządzący. Mimo tak ostrych słów nie spotkały go za to ani ze strony władz TVP, ani KRRiT żadne konsekwencje. W 2010 r. Jacek Sobala za wystąpienie na koncercie ku czci ofiar katastrofy smoleńskiej został usunięty z funkcji dyrektora radiowej Trójki. Nazywam się Lis, ale od wczoraj jestem hieną. Witam was wszystkich. Komuniści, złodzieje, ludzie gorszego sortu, ludzie, którzy nie mają głów. Witam was wszyscy zaprzedani. Mogą nam odbierać programy, mogą nam wyłączać mikrofony, ale nigdy nie zamkną nam ust – takim okrzykiem Tomasz Lis rozpoczął swoje wystąpienie na sobotnim marszu antyrządowym. Następnie zaatakował Jarosława Kaczyńskiego. – Najlepsze córki, najwspanialsi synowie tego narodu walczyli, żebyśmy mieli to, co mamy dzisiaj. Wolność! Demokrację! Wolność słowa! Więc pytam was teraz, czy pozwolimy to sobie odebrać, tylko dlatego, że taki jest kaprys jednego faceta – kontynuował Lis. Na koniec krytyki działań rządu Prawa i Sprawiedliwości zaintonował hasło: „Cała Polska z was się śmieje, demokracji wy złodzieje!”. Wystąpienie dziennikarza TVP odebrane zostało jako polityczne, a nawet kampanijne. „Kandydat na Prezydenta w 2020 r.?” – pytała na swoim profilu na Facebooku Marta Kaczyńska. Poprosiliśmy Krajową Radę Radiofonii i Telewizji o stanowisko w tej sprawie, pytając, czy Rada zamierza podjąć jakieś kroki wobec redaktora Tomasza Lisa w związku z jego wystąpieniem. Nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi na nasze pytanie. W tej sprawie milczy również pracodawca Lisa, czyli telewizja publiczna. Co ciekawe, pięć lat temu, 26 maja 2010 r., zarząd Polskiego Radia odwołał Jacka Sobalę z funkcji szefa rozgłośni radiowej Trójki. Oficjalnych powodów nie podano, jednak jak ujawniła wówczas serwisowi Press osoba związana z Trzecim Programem PR, bezpośrednią przyczyną było wystąpienie Sobali podczas koncertu zorganizowanego ku pamięci ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. – Bardzo was proszę: uwierzcie, że to możliwe, by Polska była nasza, żeby Polska była dla nas, żeby Polska była dla naszych dzieci – mówił wtedy Sobala. Na koniec zaapelował do zebranych, by wierzyli, że „możemy skończyć z tym łajdactwem, że możemy skończyć z tymi kłamstwami”, ponieważ „w prawdziwie wolnej Polsce to łajdak powinien czuć strach”.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze