Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Ropa najtańsza od 11 lat

Dodano: 23/12/2015 - Numer 1302 - 23.12.2015
Ceny ropy naftowej na światowych giełdach paliw wciąż spadają. W Nowym Jorku za baryłkę trzeba zapłacić mniej niż 35 dol. Z kolei ropa Brent na giełdzie w Londynie jest najtańsza od 11 lat. Na rynku nie słabną spekulacje, że ceny nadal będą spadały, bowiem producenci z Bliskiego Wschodu i USA zwiększą dostawy ropy. Baryłka amerykańskiej ropy West Texas Intermediate w dostawach na styczeń na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana teraz na 34,40 dol., po zniżce o 33 centy. Z kolei ropa Brent z Morza Północnego w dostawach na luty na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie potaniała o 71 centów. Jej obecna cena to 36,17 dol. za baryłkę. To najmniej od 13 lipca 2004 r., a więc od 11 lat. Wiele wskazuje, że ropa nadal będzie taniała, gdyż na rynku nie słabną spekulacje, że producenci ropy z Bliskiego Wschodu i z USA zwiększą dostawy surowca, a to spowoduje, że jej nadpodaż na rynkach paliw będzie coraz wyższa. Na uwagi komentatorów, że na dłuższą metę może to być dla krajów produkujących ropę ryzykowne, bo grozi sprzedażą surowca poniżej kosztów wydobycia, minister energii Kataru Mohammed al Sada zapowiedział w niedzielę, podczas spotkania arabskich eksporterów ropy naftowej w Kairze, że producenci poradzą sobie ze spadającymi cenami ropy, bo obniżą koszty jej pozyskiwania. W Stanach Zjednoczonych też się nie zanosi na ograniczenie produkcji. Z danych firmy Baker Hughes Inc. wynika, że w ostatnim czasie uruchomiono w USA najwięcej nowych odwiertów ropy z łupków od lipca tego roku. Na dodatek zapasy ropy naftowej w Ameryce wzrosły w ubiegłym tygodniu o 4,80 mln baryłek do 490,66 mln baryłek. Jest to ich najwyższy poziom o tej porze roku od 1930 r. – Na rynkach nie ma oznak znaczącego wzrostu popytu na ropę, a wśród producentów surowca nie widać, by zmniejszali produkcję – zwraca uwagę Ric Spooner, główny analityk CMC Markets w Sydney. – Na rynku paliw nic się nie zmieniło w ciągu ostatnich kilku miesięcy poza tym, że mocno spadły ceny ropy – dodaje z przekąsem. Ropa po 35 dol. za baryłkę to fatalna wiadomość dla Rosji, której dochody w znacznym stopniu zależą od sprzedaży tego surowca. Kreml, planując tegoroczny budżet i formułując prognozy na przyszłość, zakładał, że ropa będzie dużo droższa. Szef komisji Dumy Państwowej ds. budżetu i podatków Andriej Makarow powiedział kilka tygodni temu, że przewidywany poziom cen ropy naftowej w latach 2016 –2017 na poziomie 53 dol. to zbyt optymistyczna prognoza. Dlatego też dokonano korekty budżetu na rok 2016. Eksperci twierdzą, że właśnie niskie ceny ropy są przede wszystkim główną przyczyną kryzysu w Rosji. W o wiele większym stopniu niż zachodnie sankcje nałożone na Rosję za aneksję Krymu i wspieranie separatystów z Donbasu.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze