Płytowe kolędowe ostatki

MUZYKA \ Każdy dzień niesie kolejne płytowe niespodzianki z muzyką wpisaną w nadchodzące Boże Narodzenie. Jako ostatnia muzyczna forpoczta Gwiazdy Betlejemskiej dotarły do nas albumy leżące na przeciwległych biegunach muzycznego biznesu. Album wielokrotnie opisywanego na naszych łamach Patryka Filipowicza to 10 kolęd i pastorałek w solowych, gitarowych interpretacjach („Wśród nocnej ciszy” otrzymujemy w dwóch wersjach). Stonowane granie, wolne od patosu, takie oazowo-wspólnotowe, a nie typowo koncertowe. Kogoś tak pięknie grającego na gitarze każdy chciałby mieć u swojego boku, szczególnie wówczas, kiedy śpiewem chce wyrazić radość z nadejścia Pana. A co mówi sam artysta? – W bieżącym roku skończyłem 33 lata, czyli osiągnąłem tzw. wiek Chrystusowy. Może to stąd ta siła i inspiracja, by 
     

30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze