Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Wraca pomysł rurociągu z Norwegii

Dodano: 30/12/2015 - Numer 1306 - 30.12.2015
Należy wrócić do pomysłu budowy rurociągu, którym moglibyśmy sprowadzać gaz ze złóż na Morzu Północnym. To jest rejon, który jest stabilnym źródłem dostaw gazu w Europie od wielu lat – twierdzi tymczasowy prezes PGNiG Piotr Woźniak. Realizacja tego projektu zdywersyfikowałaby źródła dostaw, ale także wzmocniła naszą pozycję negocjacyjną wobec rosyjskiego Gazpromu. To byłby powrót do projektu sprzed kilkunastu lat, utrąconego po wygranych w 2001 r. wyborach przez koalicję SLD-UP. Ustępujący wówczas rząd AWS-UW zamierzał połączyć Polskę z Norwegią biegnącym po dnie Bałtyku rurociągiem, którym tłoczony byłby gaz ze złóż na dnie Morza Północnego. Kontrakt między PGNiG-iem i pięcioma norweskimi firmami ze Statoilem na czele, podpisano w obecności obu premierów Jerzego Buzka i Jensa Stoltenberga. Nowemu szefowi rządu Leszkowi Millerowi nie spodobał się jednak pomysł dywersyfikacji dostaw gazu i zawartą z Norwegami umowę zerwał. Teraz pomysł budowy gazociągu łączącego pola gazowe na norweskim szelfie z Polską wraca. Nowy rząd uważa, że podobnie jak inne państwa zachodnie, powinniśmy rozszerzać źródła i kierunki dostaw gazu. – Należy wrócić do pomysłu budowy rurociągu, którym moglibyśmy sprowadzać gaz ze złóż na Morzu Północnym. To jest rejon, który jest stabilnym źródłem dostaw gazu w Europie od wielu lat – twierdzi tymczasowy prezes PGNiG-u Piotr Woźniak. Jego zdaniem, nowym rurociągiem można by sprowadzać do Polski nie tylko gaz kupowany od Norwegów, ale także wydobywany przez PGNiG na norweskim szelfie kontynentalnym. Według Woźniaka, musimy mieć dobre rozeznanie co do tego, gdzie chcemy się znaleźć za siedem lat, kiedy skończy się tzw. kontrakt jamalski na dostawy od rosyjskiego Gazpromu. Szef PGNiG-u zaznacza, że obecnie w sprawie dostaw gazu jesteśmy uzależnieni od tego, co Komisja Europejska – w trójkącie z Ukrainą i Rosją – ustali w sprawie importu z kierunku wschodniego. – Jesteśmy z tego wyłączeni, co powinno niepokoić, bo nie bierzemy udziału w rozmowach. To jest sytuacja nie do przyjęcia. Chcemy mieć bezpośredni wpływ na własne portfolio, a taki wpływ możemy mieć tylko wtedy, gdy będziemy mieli umowy z różnymi dostawcami. Dostęp do gazu z Morza Północnego może znacząco poprawić poziom naszej dywersyfikacji, a tym samym naszą pozycję negocjacyjną wobec Rosjan – podkreśla Woźniak. Szansę na umocnienie pozycji Polski wobec Gazpromu daje też rozwój rynku gazu skroplonego. Pierwszym krokiem w tym kierunku jest uruchomienie terminalu LNG w Świnoujściu, gdzie ma być dostarczany gaz z Kataru, a w przyszłości także z innych źródeł. – Chcemy skorzystać z szans, jakie mogą nam dać zapowiadane dostawy amerykańskie na rynek światowy – mówi szef PGNiG-u.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze