Jak za komuny

Możliwość funkcjonowania za poprzedniej władzy policyjnej specgrupy, która inwigilowała i podsłuchiwała dziennikarzy oraz osoby związane ze środowiskiem medialnym, napawa przerażeniem. Jednym z fundamentów społeczeństwa obywatelskiego jest dostęp do informacji, a ten z kolei zależy od uczciwych i systematycznych kontaktów ludzi mediów ze środowiskami dysponującymi informacjami ważnymi społecznie. Wiedząc, że nawet sądowi trudno jest uchylić tajemnicę dziennikarską, a prawo prasowe, jeśli chodzi o dziennikarzy, mocno sankcjonuje informacje, które znalazły się w obiegu medialnym, a nie są faktami, widzimy, w jaki sposób ustawodawca wyobrażał sobie skuteczność działania mediów jako mechanizmu sprawowania nadzoru nad funkcjonowaniem państwa. Gdy dziennikarze tracą możliwość swobodnego
     

65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze