Zakopane pierwszy raz bez Małysza

32. PUCHAR ŚWIATA W SKOKACH NARCIARSKICH W ZAKOPANEM

Numer 111 - 20.01.2012Sport

Zakopane, od kiedy „Orzeł z Wisły” zaczął odnosić sukcesy i nastała małyszomania, ugruntowało swoją pozycję stolicy zimowych sportów. W trakcie jednego weekendu, kiedy odbywały się tutaj zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich, na Krupówki i pod Wielką Krokiew nadciągały setki tysięcy kibiców z całej Polski.

W tym roku Puchar Świata w skokach narciarskich po raz pierwszy odbędzie się bez udziału Adama Małysza, który z powodzeniem startował w Rajdzie Dakar. Mimo że nasz as już nie skacze, wszyscy kibice powtarzają hasło „Jedziemy na Małysza”. Większość polskich kibiców turniej na Wielkiej Krokwi uznaje za sportowe święto roku. Doping, na który mogą liczyć wszyscy – bo nie tylko polscy – skoczkowie jest na pewno niezapomniany. Zawodnicy z Austrii, Norwegii, Niemiec oraz Finlandii uwielbiają skakać w Zakopanem i z przyjemnością wspominają wspaniałą oprawę stworzoną przez organizatorów i kibiców.

Na kilka tygodni przed turniejem trudno znaleźć wolne miejsca, nawet w dalekim Poroninie. Bilety rozchodzą się jak ciepłe bułeczki, choć frekwencja może być trochę niższa niż w ubiegłym roku. Stojące miejsca na Wielkiej Krokwi, w zależności od sektora, kosztują 60–70 zł. To nie jest jeszcze majątek, ale należy pamiętać o zestawie obowiązkowym. Każdy kibic powinien mieć szalik, czapkę i jakiś gadżet, który sprawi, że na skoczni trzeba będzie zatykać uszy



zawartość zablokowana

Autor: Robert Swaczyński


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama