Święto skoków pod Krokwią

Fot.Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
Fot.Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

SKOKI NARCIARSKIE \ NASI SKOCZKOWIE NIE CHCĄ PO RAZ KOLEJNY ZAWIEŚĆ KIBICÓW

Choć nasi skoczkowie spisują się w tym sezonie grubo poniżej oczekiwań, to i tak konkursy Pucharu Świata w Zakopanem obejrzy komplet kibiców. – Już nie mogę się doczekać startu przed własną publicznością – zaciera ręce Kamil Stoch. Dwukrotny złoty medalista z Soczi liczy na to, że to właśnie na Wielkiej Krokwi odwróci się zła karta. W tym sezonie Stoch prezentuje się grubo poniżej oczekiwań, a najlepszym na to dowodem było odpadnięcie już w kwalifikacjach mistrzostw świata w lotach – najważniejszej imprezie zimy. W Zakopanem Stoch chce powetować sobie poprzednie niepowodzenia. – Czekam na ten start z niecierpliwością i radością. Historia pokazuje, że te konkursy mają różny przebieg, czasami przy takim dopingu kibiców i tej atmosferze, jaka tutaj panuje, potrafimy się wznieść na wyżyny
     

36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze