Więźniowie pozwy piszą. Bo im ciasno

SYSTEM PENITENCJARNY \ 3200 ZŁ – TYLE MIESIĘCZNIE KOSZTUJE UTRZYMANIE ZŁODZIEJA LUB MORDERCY

„Pensjonariusze” polskich więzień domagają się setek milionów złotych. Horrendalna kwota ma związek z tysiącami pozwów, jakie każdego roku sporządzają skazani lub aresztowani bandyci. Uzasadnienie? Głównie ciasne cele, ale skarżą się też na jedzenie, służbę zdrowia, a nawet… towarzystwo! – Większość tych roszczeń nadaje się do kosza. Piszą je z nudów – przyznaje strażnik jednego z polskich więzień. Do zainteresowania tematem reportera „Codziennej” skłoniła informacja z końca zeszłego roku. Mężczyzna odsiadywał wyrok w zakładzie karnym we Wrocławiu. Pozwał skarb państwa, bo w pięcioosobowej celi brakowało odosobnionego pomieszczenia z toaletą. Skazańcy załatwiali potrzeby fizjologiczne, zasłaniając „kącik sanitarny” jedynie kocem. Biedaczysko pożaliło się sądowi. Jego żądania wydawały się
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze