Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Dobra zmiana

Dodano: 30/01/2016 - Numer 1331 - 30.01.2016
Po raz pierwszy od niemal dekady minister spraw zagranicznych RP w swoim sejmowym exposé poświęcił tyle uwagi polityce historycznej państwa. Mimo że wcześniej stanowiska: prezydenta RP, premiera rządu, marszałka Sejmu, marszałka Senatu w jednym czasie pełnili absolwenci historii – politycy PO – to „polityka historyczna” była pojęciem abstrakcyjnym, o ile nie zakazanym. Koalicja PO-PSL działała na zasadach politycznego „odruchu Pawłowa”: każde działanie rządu Jarosława Kaczyńskiego w przeszłości musiało być napiętnowane, nawet jeśli obiektywnie służyło polskiej racji stanu i polskiemu interesowi narodowemu. Tak właśnie było z polityką historyczną, którą potępiano tylko dlatego, że promowało ją PiS. Dziś o polityce historycznej mówi nie tylko prezes rządzącej partii Jarosław Kaczyński, ale również wicepremier, minister kultury Piotr Gliński i szef MSZ-etu Witold Waszczykowski. To oznacza, że wreszcie szóste co do wielkości państwo UE chce być na swoim, gdy chodzi o wizję polskich dziejów i relacje z naszymi sąsiadami. Politykę historyczną ma każde państwo – tylko idiota tego nie widzi. Dobrze, że wyborcy zdecydowali, iż Rzeczpospolita też na nią zasługuje.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze