Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Bitwa o miejsca pracy w Polsce

Dodano: 05/02/2016 - Numer 1336 - 05.02.2016
Tradycyjne papierosy w coraz większym stopniu zastępowane będą przez tytoniowe wyroby bezdymne i e-papierosy. Właśnie w tym segmencie rynku trwa walka, m.in. o zapisy w ustawie wdrażającej unijną dyrektywę tytoniową, nad którą pracuje rząd. Chodzi o dopuszczenie do sprzedaży bezdymnych papierosów, których produkcja to szansa dla polskich plantatorów tytoniu. Trwa ostra walka o przyszłość rynku tytoniowego w Polsce. Sprzedaż tradycyjnych papierosów będzie spadała i coraz większą rolę zaczną odgrywać elektroniczne wyroby tytoniowe – przyznają sami producenci. Oprócz e-papierosów na europejskim rynku pojawiły się wyroby bezdymne, dotąd zakazane w Polsce. Różnica między jednymi i drugimi jest zasadnicza. Palenie ­e-papierosów polega na wdychaniu glikolu propylenowego zawierającego nikotynę wraz z aromatami i innymi chemikaliami. W bezdymnych papierosach stosowany jest tytoń, który nie jest jednak spalany, lecz tylko podgrzewany. Z prowadzonych od dłuższego czasu badań wynika, że wyroby bezdymne są mniej szkodliwe od tradycyjnych papierosów. Na dodatek do ich produkcji używany jest naturalny tytoń, a nie chemiczne płyny, co jest niezmiernie istotne nie tylko dla zdrowia konsumentów, ale także dla polskich plantatorów. To dlatego, po wnioskach złożonych przez Ministerstwo Rolnictwa, a także Ministerstwo Spraw Zagranicznych, z projektu ustawy usunięto zakaz produkcji i wprowadzania na polski rynek tytoniowych wyrobów bezdymnych. Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel w uzasadnieniu swojego stanowiska napisał, że dopuszczenie na rynek bezdymnych papierosów, w których wykorzystywany jest tytoń, „spowolni spadek zapotrzebowania na ten surowiec i umożliwi producentom tytoniu elastyczne dostosowanie się do zmieniającego się rynku”. Zwrócił też uwagę, że zakaz wprowadzania takich wyrobów tytoniowych do obrotu nie został określony we wdrażanej dyrektywie UE. Tytoniowe wyroby bezdymne bez problemu można kupić w wielu krajach Europy, m.in. w Niemczech, Czechach i na Słowacji. Otwarty list w tej sprawie do premier Beaty Szydło i kilku ministrów skierowała także Krajowa Sekcja Pracowników Przemysłu Tytoniowego NSZZ „Solidarność”. Jej przewodniczący Franciszek Sójka napisał, że nowatorskie wyroby tytoniowe mają olbrzymi potencjał w zakresie poprawy zdrowia publicznego oraz sytuacji na rynku pracy w branży tytoniowej. Dlatego Solidarność zaapelowała do obecnego rządu o umożliwienie wprowadzenia do obrotu bezdymnych wyrobów tytoniowych oraz o umożliwienie producentom rzetelnego i odpowiedzialnego informowania konsumentów o obniżonej szkodliwości tych produktów. Zwolennicy legalizacji bezdymnych papierosów podkreślają, że dzięki temu nadal będzie zbyt na polski tytoń, a Polska utrzyma pozycję kluczowego producenta wyrobów tytoniowych w Europie. Ewentualne dopuszczenie do obrotu bezdymnych wyrobów tytoniowych nie wszystkim się jednak podoba. W mediach pojawiły się opinie, że „zmianę wprowadzono na ostatniej prostej”, a nawet sugestie, że „doszło do korupcji”. – Prawdopodobnie zadziałało lobby, któremu na utrzymaniu tego zakazu zależało – komentuje przedstawiciel jednego z koncernów, które bezdymne papierosy produkują.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze