Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Księża nie staną przed sądem

Dodano: 16/02/2016 - Numer 1345 - 16.02.2016
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Tomasz Łoziński ze Szpitala Pro-Familia w Rzeszowie wycofał prywatny akt oskarżenia przeciwko osobom, które jesienią ub.r. umieściły w sieci komentarze dotyczące wykonywanych w szpitalu aborcji. Obrońcy życia nie dali się zastraszyć i zapowiadają, że dalej będą informowali o działalności szpitala. Tomasz Łoziński jest ginekologiem i współwłaścicielem Szpitala Pro-Familia w Rzeszowie. Lekarz wycofał właśnie prywatny akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom, które umieściły – jego zdaniem niestosowne – komentarze pod artykułem dotyczącym dokonywanych w szpitalu aborcji. Rzekomego zniesławienia mieli dopuścić się aktywni działacze pro-life oraz trzej księża. – W związku z tym, że postępowanie zostało wszczęte z prywatnego aktu oskarżenia, a więc toczyło się z wyłączeniem jawności, mogę powiedzieć tylko tyle, że 11 lutego br. zapadła decyzja o jego umorzeniu – mówi nam Alicja Kuroń, rzecznik prasowy Sądu Rejonowego w Rzeszowie. Niestety nie udało się nam skontaktować z Tomaszem Łozińskim. – Pan doktor jest na urlopie, wraca za dwa tygodnie – poinformowała nas pracownica Szpitala Pro-Familia. Rzeszowski szpital już wcześniej próbował zamykać usta osobom, które głośno mówiły o dokonywanych w nim aborcjach. Wcześniej procesy wytoczono m.in. wolontariuszom Fundacji Pro-Prawo do Życia – Jackowi Kotuli i Przemysławowi Syczowi. Obrońcy życia organizowali przed szpitalem pikiety, podczas których informowali przechodniów, że w ramach „zabiegów aborcyjnych” w szpitalu zabijane są dzieci. W październiku 2014 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uznał ich za winnych naruszenia dóbr szpitala i nakazał im przeprosiny właściciela szpitala. Dopiero w wyniku apelacji w grudniu 2015 r. (dzięki pomocy prawnej Instytutu „Ordo Iuris”) sąd uniewinnił działaczy od zarzutu zniesławienia. – Sąd potwierdził, że w demokratycznym państwie mamy konstytucyjne prawo do wyrażania poglądów i mówienia o tym, że aborcja jest morderstwem! – mówili wówczas przedstawiciele Fundacji. Jak mówi nam Aleksandra Musiał z Fundacji Pro-Prawo do Życia, obrońcy życia nie zamierzają poddawać się szykanom, które spotykają ich ze strony Szpitala Pro-Familia. – Władze szpitala chcą zamknąć usta tym, którzy mówią prawdę na temat aborcji – że jest ona zabijaniem dzieci. Nie damy się zastraszyć ani uciszyć – mówi nam. – Liczymy na to, że następnym krokiem władz szpitala będzie zaprzestanie wykonywania aborcji – dodaje Aleksandra Musiał. (Stopaborcji.pl)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze