Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Nieuczciwy egzekutor sądowy

Dodano: 26/02/2016 - Numer 1354 - 26.02.2016
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
To nie powinno się nigdy wydarzyć. A jednak. Asesor komorniczy z Bełchatowa Karol Twarowski zajął samochód należący do firmy budowlanej, bo kierowca zatrudniony w przedsiębiorstwie prywatnie zalegał ze spłatą długu. Radosław Buczek z Bełchatowa jest ciężko chory. Czeka na przeszczep nerki. Regularnie jeździ do szpitala na dializy. Brakuje mu pieniędzy na leki, więc musi dorabiać jako kierowca. Pracuje w przedsiębiorstwie budowlanym. Jakiś czas temu się zadłużył. – Spłacałem dług po 100–300 zł. Płaciłem tyle pieniędzy, ile miałem – opowiada „Codziennej”. Niestety wierzyciele nie chcieli dłużej czekać. Sprawy wzięła w swoje ręce bełchatowska kancelaria komornicza Dominika Krakowiaka. Krakowiak wysłał do Buczka asesora Karola Twarowskiego. W grudniu ubiegłego roku „egzekutor” przyjechał do dłużnika, kiedy ten był akurat w szpitalu. Nie zastanawiał się długo i kazał załadować na lawetę samochód dostawczy, którym Buczek jeździł w firmie budowlanej. Żona Buczka zadzwoniła do właściciela przedsiębiorstwa budowlanego Krzysztofa Sobańca. – Krzysiek, przyjeżdżaj, bo komornik zabiera twojego busa – krzyczała do słuchawki żona pana Radka – relacjonuje budowlaniec. Sobaniec po kilku minutach był na miejscu. Tłumaczył asesorowi, że dostawczak należy do jego firmy. Pokazywał dokumenty, które to potwierdzały. – Asesor wyrwał mi dowód rejestracyjny z ręki. Załadował samochód i wywiózł go na parking – mówi pan Krzysztof. Sobaniec i Buczek pojechali razem do kancelarii komorniczej Krakowiaka. – Chciałem pomóc Radkowi i zaoferowałem, że powoli spłacę za niego 16 tys., które miał jeszcze do oddania. Usłyszałem wówczas, że jeżeli nie wyłożę 21 tys. zł, to mój samochód zostanie sprzedany na licytacji – opowiada przedsiębiorca. Próbował się dowiedzieć, w jaki sposób dług urósł o 5 tys. zł. Komornik miał mu wyjaśnić, że to odsetki. Poszkodowany nie dał za wygraną. Zwrócił się o pomoc do kancelarii Lecha Obary. Odzyskał swój samochód. A Obara wystąpił o odszkodowanie. „Codzienna” zwróciła się o wyjaśnienia do kancelarii komorniczej Krakowiaka. – Ten pan [Twarowski – przyp. red.] już u mnie nie pracuje – zażegnuje się Dominik Krakowiak („Codzienna” dowiedziała się, że to nieprawda – asesor jest tylko na chorobowym). Teraz Krakowiak będzie się tłumaczył przed Izbą Komorniczą. – Rada Izby Komorniczej w Łodzi podjęła decyzję o skierowaniu do pana Krakowiaka wizytacji. Jej zakresem zostały objęte wszystkie postępowania egzekucyjne prowadzone w 2015 r. – poinformował rzecznik prasowy Izby Andrzej Ritmann. Asesor Karol Twarowski został zawieszony w czynnościach.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze