Motylem była

ŻEGNAMY IRENĘ JAROCKĄ

Numer 113 - 23.01.2012Kultura

Zachwycała ciepłem, kobiecością i refleksyjną muzyką. Odeszła jako człowiek spełniony, choć tak wiele mogłaby nam jeszcze dać. Irena Jarocka swoje umiejętności wokalne i sceniczne ćwiczyła w Paryżu, śpiewała w ośmiu językach, od 1990 r. zamieszkała na stałe w USA. Mówiła, że tęsknota za Polską była jej chorobą. Do kraju wróciła pięć lat temu. Wbrew plotkom zawsze była wierna mężowi. W jednym z wywiadów powiedziała: „Należy szanować pasje drugiej osoby, mówić sobie wszystko, no, prawie wszystko



zawartość zablokowana

Autor: Sylwia Krasnodębska


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama