Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Ubyło 4 mln hektarów gruntów rolnych

Dodano: 09/03/2016 - Numer 1364 - 09.03.2016
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
Do Sejmu wpłynął już rządowy projekt ustawy wstrzymujący na pięć lat sprzedaż ziemi rolnej z zasobów Agencji Nieruchomości Rolnych. W najbliższym czasie Ministerstwo Rolnictwa zacznie pracować nad kolejnym projektem ustawy, który w znacznie szerszym zakresie ureguluje obrót ziemią. Chodzi o powstrzymanie handlu ziemią w celach niezwiązanych z rolnictwem. Grunty rolne stanowią podstawę produkcji rolnej, której celem jest wyżywienie całego społeczeństwa. A zatem ziemia nie może być przedmiotem handlu jak inne towary czy lokatą kapitału dla spekulantów, jak to miało miejsce w przeszłości – argumentuje rząd w uzasadnieniu do projektu. Ziemię rolną trzeba chronić wyłącznie na uprawy, bo jej powierzchnia się kurczy. W 1990 r. było jej w Polsce 18,5 mln ha, w 2005 r. – 15,9 mln ha, zaś w 2013 r. już tylko 14,6 mln ha. Od 1989 r. do 2012 r. powierzchnia ziemi rolnej zmalała o 3,9 mln ha, zaś od 1945 r. o ponad 5 mln ha – to więcej niż wynosi powierzchnia gruntów uprawnych w Czechach i 2,5-krotnie więcej niż jest jej w Holandii. Europejski Komitet Ekonomiczny w styczniu 2015 r. w swojej opinii „Masowy wykup gruntów rolnych – dzwonek alarmowy dla Europy i zagrożenie dla rolnictwa rodzinnego” wskazał, że w Polsce mimo zakazu kupowania do maja 2016 r. ziemi przez obcokrajowców i przedsiębiorstwa zagraniczne, w ich ręce trafiło już 200 tys. ha. Są to tylko szacunki, bo transakcje były nierejestrowane, nieprzejrzyste, więc trudno wyliczyć dokładnie rozmiary tego zjawiska. Aby chronić ziemię rolną dla produkcji rolnej, rząd przesłał do Sejmu projekt ustawy, który wstrzymuje na pięć lat sprzedaż gruntów z zasobów Agencji Nieruchomości Rolnych. W tej chwili sytuacja ekonomiczna polskich rolników jest dużo gorsza niż rolników w UE. Zatem rząd wstrzymuje sprzedaż państwowych gruntów do momentu, aż zrównają się ich szanse w dostępie do państwowej ziemi w Polsce. Za to rolnicy będą mogli zawierać na korzystnych warunkach stałe umowy dzierżawy. Po okresie ochronnym ziemię rolną będą mogli kupić tylko rolnicy zamierzający powiększyć swoje gospodarstwa lub rozpoczynający działalność rolną. Na nabycie ziemi trzeba będzie mieć zgodę Agencji. Jeśli ANR uzna, że nabywca nie gwarantuje prowadzenia działalności rolnej, np. nie ma żadnych kwalifikacji rolnych, wówczas Agencja złoży ofertę odkupu ziemi. Nabywcy ziemi rolnej nie będą mogli sprzedać jej przez 10 lat, chyba że otrzymają zgodę Agencji, np. z powodu zaistnienia nieprzewidzianych zdarzeń losowych. Niestety, struktura agrarna w Polsce jest niekonkurencyjna wobec unijnych przedsiębiorstw rolnych. W Unii Europejskiej coraz więcej gruntów rolnych skupia się w rękach kilku wielkich właścicieli. U nas średnia powierzchnia gospodarstwa wynosiła w 2014 r. tylko 10,49 ha. Dlatego tylko część polskich gospodarstw rodzinnych ma szanse rozwojowe – ocenia rząd. Aby im pomóc, ANR przestanie być instytucją, która wyprzedaje ziemię, by maksymalizować wpływy do budżetu, co miało miejsce za rządów PO-PSL, ale będzie aktywnie uczestniczyła w procesie kształtowania struktury agrarnej.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze