Tubylec znad Wisły staje na nogi

FINANSE \ KOLEJNE PLUSY 500+

Numer 1377 - 24.03.2016Publicystyka



Program Rodzina 500+ od początku nie ma lekko. W zalewie krytycznych opinii wiele jest celnych, jednak przeważają tezy ewidentnie kreowane przez środowiska, którym nie w smak jest wzmocnienie pozycji szarych Polaków na rodzimym rynku. W końcu zasilenie portfeli posiadających dzieci Polaków spowoduje, że tubylcy znad Wisły będą w mniejszym stopniu bezbronni wobec zagranicznych i krajowych sił rynkowych.

Eksperci załamali ręce – 500 zł na drugie i kolejne dziecko doprowadzi do zmniejszenia aktywności zawodowej Polaków. Po prostu w jego wyniku niektórym Polakom praca może przestać się opłacać. Mając w kieszeni dodatkowe dajmy na to 1000 zł, praca za 8 zł za godzinę nie będzie już niezbędna do dopięcia domowego budżetu, przez co wielu z naszych rodaków zacznie kręcić nosem na takie „oferty pracy”, gdyż przymus ekonomiczny będzie oddziaływał na nich w dużo mniejszym stopniu. A to przecież niedopuszczalne – szary tubylec znad Wisły nie powinien grymasić, tylko grzecznie brać, co dają. Zamiast pozwalać sobie na jakieś negocjowanie wyższej stawki, powinien ładnie wyczekiwać o 6 rano przed stróżówką swojego zakładu, a następnie rzetelnie obsługiwać swoją rozklekotaną maszynę z nadzieją, że już o 10.30 łaskawie go puszczą na 15 minut przerwy, by mógł w spokoju zjeść swoje kanapki z pasztetem. A po co mu coś więcej od życia? Jeszcze zacznie czytać książki, nadwyżki finansowe wydawać na kulturę, zasmakuje w cotygodniowych wyjściach z rodziną do kawiarni i w głowie mu się poprzewraca. Z tego punktu widzenia widać, jak dużą zmianę społeczną, niewygodną dla grup uprzywilejowanych, może spowodować ten program – w końcu wielu do tej pory stłamszonych rzeczywistością nagle może stanąć na nogi i zacząć się wykłócać.
Umówmy się – fakt, że (nie jakaś gigantyczna) kwota 500 zł na każde drugie i kolejne dziecko może spowodować, że dla wielu Polaków praca może stać się mało opłacalna, nie świadczy o samym programie, tylko przede wszystkim o płacach w Polsce i fatalnym stanie polskiego rynku pracy. Po ponad ćwierćwieczu wolnej Polski wciąż nie potrafiliśmy stworzyć prężnej gospodarki z dobrze płatnymi miejscami pracy. Średni godzinowy koszt pracy to w Polsce ok. 8,5 euro, czyli niemal trzy razy mniej niż wynosi średnia UE (ok. 24 euro)



zawartość zablokowana

Autor: Piotr Wójcik


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama