Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Porażka Rosji w Ad-Dausze

Dodano: 19/04/2016 - numer 1398 - 19.04.2016
Ropa tanieje na wieść o tym, że 18 krajów-producentów nie porozumiało się w miniony weekend na szczycie w Ad-Dausze w sprawie zamrożenia produkcji. Fiasko rozmów doprowadziło w poniedziałek do spadku cen ropy o 7 proc. To zła wiadomość dla Rosji, która przez mniejsze dochody nie będzie w stanie zrównoważyć swojego budżetu. Brak porozumienia to dobra informacja dla wszystkich kierowców, bo mamy szansę na powrót do najniższych w historii cen paliw. To także szansa dla gospodarki utrzymania niskich kosztów transportu. Już na samą wieść, że producenci z OPEC i spoza kartelu spotykają się, aby dogadać się w sprawie ograniczenia produkcji w związku z istniejącą nadpodażą ropy na rynku, ceny surowca poszybowały w górę o 35 proc. Interesy producentów są jednak tak rozbieżne, że potrzebują – jak oznajmiono – więcej czasu na podjęcie decyzji. Nie wiadomo jednak, kiedy miałoby dojść do następnego spotkania na szczycie. Nieoficjalnie podaje się, że kolejna runda rozmów ma się odbyć w czerwcu. Według Reutera członkowie OPEC uznali, że najpierw muszą dogadać się między sobą, zanim zaproponują innym producentom, by dołączyli do ich porozumienia. – Niezdolność do osiągnięcia konsensusu doprowadzi do poważnego spadku cen – prognozowali jeszcze przed niedzielnym spotkaniem analitycy Citigroup. Niedzielne fiasko dowodzi, że nie będzie łatwo porozumieć się w sprawie ograniczenia produkcji. Nieobecny na spotkaniu w Ad-Dausze Iran ani myśli dogadywać się z innymi producentami. W pierwszej połowie kwietnia zwiększył eksport ropy do 2,05 mln baryłek dziennie. To wzrost o 600 tys. baryłek w porównaniu z marcem. Głównym odbiorcą irańskiego surowca są Chiny. Teheran wznowił dostawy do Japonii. W czerwcu irańska ropa powinna też trafić do Polski. Iran ostrzegł, że nie zamrozi wydobycia surowca, walczy bowiem o powrót na rynek naftowy po latach embarga na jego ropę. Konkuruje bowiem z Arabią Saudyjską, nieformalnym liderem OPEC. Saudyjczycy też uznają Irańczyków za swojego głównego rywala. Zatem Iran po latach izolacji nie zamierza odpuścić. – Zamrożenie wydobycia bez udziału Iranu staje się bezcelowe – podsumowują obserwatorzy rynku. Szczególnie wiele energii w uzyskanie porozumienia z Teheranem włożyła Rosja, poniosła jednak porażkę. Intensywne zabiegi dyplomatyczne Moskwy, by dojść do kompromisu z Iranem i na szczycie w Ad-Dausze uzgodnić z innymi krajami zamrożenie produkcji, spełzły na niczym. Niektórzy analitycy są przekonani, że nawet zawarcie porozumienia w sprawie ograniczenia produkcji nie powstrzyma spadku cen ropy. – Ostatni wzrost cen był tylko wynikiem spekulacji. Inwestorzy „kupowali plotki” o ewentualnym porozumieniu, teraz będą „sprzedawali fakty” – komentują eksperci. Także rosyjski minister finansów Anton Siłuanow przyznał, że gdyby nawet w Ad-Dausze doszło do kompromisu, to nie spodziewał się, aby w obliczu globalnego spowolnienia gospodarczego i nadpodaży surowca doszło do wzrostu ceny ropy, ale przynajmniej utrzymałaby się ona na poziomie 40 dol. za baryłkę. Tylko wtedy Rosjanie są w stanie zrównoważyć swoją sytuację finansową. Giełdy paliw w Nowym Jorku i Londynie na brak porozumienia zareagowały wczoraj spadkami cen o 7 proc. (Energetyka24.pl, Bankier.pl)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze