fot. mat. pras.

Polski komiks dorównuje światowej czołówce

numer 1401 - 22.04.2016Wywiad

WYWIAD Z DR KAMILĄ TUSZYŃSKĄ, MEDIOZNAWCĄ, NARRATORKĄ I TEORETYKIEM KOMIKSU, ROZMAWIA KONRAD WYSOCKI

W naszym kraju mamy wielu zdolnych autorów, tworzących różne style komiksów: od rozrywkowych po historyczne. Ich styl doceniany jest za granicą i stanowi doskonały obiekt prac naukowców. W Polsce organizowanych jest również wiele festiwali i spotkań, na których zbierają się przedstawiciele środowiska komiksowego. Nasza scena komiksowa z pewnością nie ma się czego wstydzić i dorównuje najlepszym na świecie – mówi „Codziennej” dr Kamila Tuszyńska.
Wśród ekspertów i teoretyków trwa wieloletni spór o to, jak jednoznacznie zdefiniować pojęcie komiksu oraz na jaki okres datować powstanie tego formatu. Część naukowców doszukuje się analogii między dzisiejszą formą komiksu a nawet w XV-wieczną sztuką iluminacji rękopisów.
Termin „komiks” jest szeroki i trzeba doprecyzować, o którym rodzaju komiksu mówimy – o komiksie wschodnim, japońskim (mandze), amerykańskim o superbohaterach, humorystycznych paskach komiksowych znanych z gazet czy o powieści graficznej, czyli pojedynczym, większym objętościowo albumie o wysokich wartościach artystycznych. Co do źródeł komiksu można ich szukać we wszystkich narracjach wizualnych, w XVII- i XVIII-wiecznych seriach rycin czy nawet w starożytności. Jednak umownie narodziny komiksu łączy się z końcem XX w. i prasą amerykańską. Podobnie jest z powieścią graficzną. Niektórzy naukowcy szukają jej początków w latach 40. i 50. ub. wieku. Inni z kolei twierdzą, że termin „powieść graficzna” po raz pierwszy pojawił się dopiero w 1978 r. wraz z opublikowaniem albumu „Umowa z Bogiem” autorstwa Willa Eisnera – jednego z twórców amerykańskiego komiksu.
W Pani publikacjach i wystąpieniach często pojawia się termin „poetyka komiksu”. Czy sekwencja kilku animowanych obrazków jest w stanie przekazać jakąś głębszą treść oprócz dostarczenia rozrywki?
Początkowo komiks faktycznie kojarzył się tylko z niezbyt skomplikowanymi historyjkami, jednak od czasów powieści graficznych jasne stało się, że to medium może opowiadać o bardzo trudnych tematach, takich jak wojna czy Holokaust. Zupełnie oddzielną grupę stanowią komiksy reportaże, komiksy okolicznościowe czy użytkowe, tworzone z myślą o przybliżeniu konkretnego wydarzenia historycznego, np. przygotowane przez Muzeum Powstania Warszawskiego albumy z cyklu „44. Antologia”. W Polsce są też bardzo popularne komiksy o tematyce religijnej, np. „Historia cudownego obrazu Matki Bożej Licheńskiej” (2008 r.) lub „Jan Paweł II, papież trzeciego tysiąclecia” (2001 r.).
Stany Zjednoczone, Japonia, a może któryś z innych krajów jest kolebką współczesnej formy komiksu?
Jeżeli za kryterium przyjmiemy komiks w jego najbardziej rozpoznawalnej formie, czyli z zachowanym podziałem na kadry, wypowiedzi w dymkach, kolebką „współczesnego” komiksu będą z pewnością Stany Zjednoczone. Jeżeli mówimy o mandze, to oczywiście za kolebkę należy uznać Japonię.
Starsi czytelnicy zapewne pamiętają kultowe polskie komiksy, takie jak „Tytus, Romek i A’Tomek” czy „Kajko i Kokosz”, których początki sięgają lat 60. i 70. ub. wieku. Jak obecnie wygląda polska scena komiksów?
Od prawie dwóch dekad mamy bardzo wielu zdolnych autorów, którzy tworzą komiksy dla dorosłych w różnych stylach: humorystycznych, historycznych czy pozostających w konwencji, np. horroru bądź kryminału



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się