Bardzo równy Gosling

numer 1426 - 23.05.2016Kultura


FILM Do kin wszedł nowy obraz Shane’a Blacka „Nice Guys. Równi goście”. To kwintesencja twórczości reżysera „Zabójczej broni” plus fenomenalna kreacja Goslinga. Naprawdę równe.
March (Ryan Gosling) to prywatny detektyw, który, choć miewa przebłyski godne Sherlocka Holmesa, to na co dzień nie grzeszy inteligencją – w tej kwestii przebija go nawet jego nastoletnia córka Holly (bezbłędna Angourie Rice), która towarzyszy ojcu w rozwiązywaniu kryminalnych zagadek. W pewnym momencie March spotyka na swojej drodze nieco bardziej elokwentnego, choć równie nieporadnego, zabijakę Healy’ego (Russel Crowe). Obaj mężczyźni, mimo początkowej wzajemnej niechęci, są zmuszeni do współpracy w sprawie tajemniczej Amelii. Ostatecznie, po wielu zabawnych, a nierzadko makabrycznych, zwrotach akcji mężczyznom udaje się rozpracować skomplikowaną siatkę powiązań między grupą gangsterów a skorumpowaną władzą – oczywiście przy pomocy rezolutnej Holly, która sprytem i odwagą bije na głowę duet detektywów. Twórcom udało się wprowadzić widza w bardzo specyficzny, lekko kiczowaty klimat Los Angeles lat 70. – dużo w tym zasługi ścieżki dźwiękowej, w której nie zabrakło takich hitów, jak chociażby „Escape (The Piña Colada Song)” ze „Strażników Galaktyki”. Jednak największym atutem produkcji jest fenomenalna kreacja Ryana Goslinga, która ujawnia ogromny talent komediowy tego aktora. Gosling, dotychczas podziwiany głównie przez fanki wzruszających opowieści o miłości („Pamiętnik”, „Kocha, lubi, szanuje”), pokazuje w „Równych gościach” nową, przekomiczną twarz



zawartość zablokowana

Autor: Magdalena Jakoniuk


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama