Jest nowy projekt podatku handlowego

fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska
fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

FISKUS \ BRANŻA ZADOWOLONA Z PROGRESJI I WYSOKIEJ KWOTY WOLNEJ

Po blisko czterech miesiącach rozmów, tarć i przedstawiania różnych propozycji Ministerstwo Finansów zaprezentowało nowy projekt podatku handlowego, który został przekazany na posiedzenie Komitetu Stałego Rady Ministrów. Polska branża handlowa pozytywnie ocenia założenia projektu. Nowy projekt jest efektem trwających od początku lutego br. konsultacji społecznych, w ramach których przedsiębiorcy sektora handlu oraz organizacje ich zrzeszające zgłosiły liczne postulaty i uwagi – ogłosił resort w komunikacie. Projekt zakłada, że przedmiotem opodatkowania będzie przychód ze sprzedaży detalicznej dokonywanej tylko na rzecz konsumentów, czyli osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej oraz rolników ryczałtowych. Oznacza to, że w podstawie opodatkowania nie będzie uwzględniana sprzedaż na rzecz przedsiębiorców. – Od początku byłem przeciwny temu podatkowi jako dodatkowej daninie – tłumaczy „Codziennej” dr inż. Jan Rakowski, prezes Kongregacji Przemysłowo-Handlowej (KPH). – Uważam bowiem, że taki właśnie podatek obrotowy od sprzedaży detalicznej powinien całkowicie zastąpić inne podatki – dodaje prezes Rakowski. W ostatnich tygodniach dużo dyskutowano o liniowej stawce podatku, na którą chętnie patrzyła Bruksela i o której wspominał szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk. Postawiono jednak na wersję progresywną z dwiema stawkami: 0,8 proc. od podstawy opodatkowania pomiędzy kwotą 17 mln zł i 170 mln zł, oraz 1,4 proc. od nadwyżki podstawy opodatkowania ponad kwotę 170 mln zł. Oznacza to, że resort finansów pozostawił stosunkowo wysoką kwotę wolną od podatku, czyli 17 mln zł miesięcznie. W poprzedniej propozycji było to tylko 1,5 mln zł. – Ta propozycja rządu jest najlepsza spośród ostatnio prezentowanych. Najbardziej wychodzi naprzeciw oczekiwaniom polskich przedsiębiorców. Co do stawek, to według mnie powinny być nieco niższe, ale wysoka kwota wolna od podatku pozwoli na wyrównywanie szans i rozwój małych i średnich firm – mówi prezes KPH. Projekt nie przewiduje opodatkowania sprzedaży dokonywanej przez internet. To efekt licznych głosów ekspertów, którzy ostrzegali przed możliwą ucieczką sklepów internetowych za granicę. Zdecydowanie przeciwne takiemu pomysłowi było również Ministerstwo Cyfryzacji. Choć jednocześnie, jak mówi Robert Krzak z zarządu Forum Polskiego Handlu, zwolnienie z opodatkowania handlu internetowego jest absolutnie niezrozumiałym wsparciem jednego kanału sprzedaży względem innych. Zaprezentowane założenia podatku pozytywnie ocenia Polska Izba Handlu (PIH). – Stawka progresywna jest zgodna z oczekiwaniami branży, wolna kwota w wysokości obrotu małych i średnich przedsiębiorstw oraz zapowiedź, że projekt ma nie zawierać szczególnych rozwiązań dotyczących sprzedawców działających w ramach sieci handlowych, to kroki w dobrym kierunku – komentuje dla „Codziennej” Waldemar Nowakowski, prezes PIH. – Progresja spełnia założenia wyrównania szans, co należy ocenić pozytywnie. Jedynym mankamentem przedstawionego projektu wydaje się brak wyłączenia z podstawy opodatkowania towarów akcyzowych, które nie powinny być objęte podatkiem – ocenia prezes Nowakowski. Resort finansów chce, aby podatek zaczął obowiązywać już od 1 lipca 2016 r.
     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze