Rosjanie wycofują się z Azotów

Dodano: 27/05/2016 - numer 1429 - 27.05.2016
fot. Materiały Prasowe Grupa Azoty, Paweł Stelmach
fot. Materiały Prasowe Grupa Azoty, Paweł Stelmach

CHEMIA \ WIACZESŁAW KANTOR UTRACIŁ NADZIEJĘ NA PRZEJĘCIE POLSKIEGO KONCERNU

Grupa Azoty poinformowała w komunikacie, że spółki należące do Wiaczesława Kantora zaczęły sprzedawać akcje polskiego koncernu. Oficjalnie rosyjski oligarcha twierdzi, że zdecydował się na ten krok, ponieważ pieniądze zainwestowane w Polsce nie pracują. Wydaje się jednak, że Kantor utracił nadzieję na przejęcie kontroli nad Azotami. Z komunikatu wynika, że Norica, TrustService, Acron, Subero oraz Wiaczesław Kantor sprzedali 300 tys. akcji Azotów i tym samym zmniejszyli swoje udziały w polskiej spółce, co spowodowało, że dysponują teraz 19,7 proc. z ogólnej liczby głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. 300 tys. akcji to niewiele ponad 0,3 proc. wszystkich akcji Grupy Azoty, ale transakcja ta oznacza, że spółki kontrolowane przez Kantora mają w tej chwili poniżej 20 proc. udziałów spółki, a więc oligarcha nie może już wprowadzić swojego przedstawiciela do rady nadzorczej. Pozbycie się akcji Azotów przez spółki kontrolowane przez Kantora może oznaczać, że rosyjski oligarcha zrezygnował z przejęcia polskiego koncernu. Kiedy dwa lata temu Rosjanin przejął 20 proc. udziałów w Grupie Azoty, uznano to za próbę wrogiego przejęcia. Kantor zamierzał wprowadzić do rady nadzorczej swojego przedstawiciela, dzięki czemu uzyskałby wgląd we wszystkie dokumenty spółki, co z pewnością ułatwiłoby mu zwiększanie kontroli nad Azotami. Podejrzewano, że po ewentualnym przejęciu polskiej spółki jej produkcję na długie lata oparłby na rosyjskim gazie, tymczasem w interesie Polski była dywersyfikacja dostaw tego surowca. Aby zapobiec takiemu scenariuszowi, Ministerstwo Skarbu Państwa przygotowało ustawę, która przewidywała mechanizm kontrolowania zagranicznych inwestycji w Polsce, podobny do stosowanych w innych krajach, np. w Niemczech. Przeciwko przejęciu udziałów w Azotach ostro protestowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Po przejęciu władzy rząd Beaty Szydło na początku 2016 r. znowelizował wspomnianą ustawę, rozszerzając katalog sektorów strategicznych dla państwa, a na początku maja br. resort skarbu wpisał Grupę Azoty i KGHM na listę podmiotów szczególnie chronionych. W efekcie Kantor, który zainwestował w polski koncern chemiczny gigantyczne pieniądze, utracił możliwość wpływania na przyszłość Azotów i ewentualnego ich przejęcia. Właśnie chęć odzyskania zamrożonych pieniędzy, które w Polsce nie pracują, jest oficjalnym powodem rozpoczęcia przez Rosjanina wyprzedaży udziałów w Grupie Azoty. Wydaje się jednak, że prawdziwym powodem jest to, iż Kantor utracił nadzieję na wprowadzenie swoich ludzi do rady nadzorczej Azotów i przejęcia kontroli nad spółką. Wcześniej próbował mu w tym pomóc były prezydent Aleksander Kwaśniewski, konsultując z przedstawicielami polskiej chemii możliwości zwiększenia rosyjskich inwestycji w Polsce. Polskie władze jednak skutecznie zablokowały próby przejęcia Grupy Azoty, która jest drugim co do wielkości producentem nawozów sztucznych w Europie. (INNPoland.pl, BiznesAlert.pl)
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze