Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Koniec pewnej prowokacji

Dodano: 03/06/2016 - numer 1435 - 03.06.2016
Od samego początku sprawy Doroty Kani byłem przekonany o jej niewinności. Nie dlatego, że Dorotę dobrze znałem, bo wtedy akurat znałem ją jeszcze dosyć słabo, ale dlatego, że w całej tej historii na odległość pachniało prowokacją. Materiał w TVN-ie miał uderzyć w byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Autorzy tego paskudnego spektaklu nie sprawdzili, że Dorota miała wtedy słaby kontakt z Ziobrą i cała intryga posypała się jak domek z kart. Jej sprawa była więc odpryskiem większej prowokacji, która miała uderzyć w pisowską opozycję. Nie udało się, ale spreparowane dowody zaczęły funkcjonować. Dorota Kania była odpowiednią ofiarą, by operację jakoś uzasadnić. Pytanie, czy sprawę uszyto w biegu, czy też cała afera, jak wiele zdaje się na to wskazywać, była jednym z efektów
     

67%
pozostało do przeczytania: 33%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze