W Pelplinie (2)

NASZ CYKL \ AFAZJA POLSKA II (42)

Jakiś kilometr, najwyżej dwa za rogatkami Pelplina leży wieś Wola. Tam, gdzie ulica Mickiewicza dochodzi do ronda Fryderyka Chopina, urywa się krajobraz miejski, a po obu stronach szosy otwiera się widok na rozległe, porośnięte bujną trawą pola. Po prawej grupy zabudowań, oczka wodne osłonięte drzewami. Zatrzymujemy samochody na poboczu, nieopodal jednego z gospodarstw, by bitym traktem polnym powędrować w poprzek łagodnego wzniesienia. Wiatraki i krzyże Droga Pelplin–Rudno jest niemal pusta. Od czasu do czasu przejeżdża pojedynczy samochód. W rześkim powietrzu kwietnia intensywny zapach parującej ziemi, nad nim ptasi rwetes – pozornie bezładna melodia nałożona na basso continuo dobywające się z powierzchni traw. Przed siedemdziesięciu siedmiu laty musiała tu być cisza doskonała. Tylko
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze