Zagadkowy „sukces” Tuska

Po niedawnych oświadczeniach premiera Donalda Tuska w sprawie naszego przystąpienia do paktu fiskalnego i stwierdzeń o „sukcesie” polityki europejskiej rządu można skonstatować co najwyżej, że będziemy przy stole, ale w roli obserwatora posiłku, a nie tego, kto ma prawo konsumować dania. Wiemy też, że zapowiedziano kolejne i kolejne szczyty, raz 25 państw Unii, raz całej Unii itd. Jednak wydaje się, że z nadmiaru tego typu spotkań szczęścia nie przybywa. Wczoraj mieliśmy posiedzenie komisji, na którym zadawaliśmy pytania zarówno ministrowi Rostowskiemu, jak i wiceministrowi. Dowiedzieliśmy się tylko tego, że w ramach paktu fiskalnego nasz rząd właściwie do niczego się nie zobowiązał. Nie bardzo więc rozumiem, na czym miałby polegać ten sukces, skoro żadnych korzyści z niego nie mamy.
     

92%
pozostało do przeczytania: 8%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze