500+, wakacje, samorządy

fot. Fabryka Broni "Łucznik" Radom
fot. Fabryka Broni "Łucznik" Radom

Istniejemy! Rozległo się właśnie pukanie spod dna. To ludzie żyjący dotychczas może nie w prawdziwej nędzy, ale na pewno w nieprawdopodobnie skromnych warunkach, ożyli i nabrali sił, by chociaż dać znać o swoim istnieniu. Ci, którzy dostali niespodziewane 500 zł na dziecko, ruszyli do sklepów po pralki i lodówki (wzrost sprzedaży o 11 proc.), do sieciówek (więcej klientów o 13 proc.), by pożegnać się ze szmateksami i nareszcie kupić dzieciom nowe buty i lepszej jakości ubranka. Do fryzjera, po meble, po farbę i pędzle na remont! Inni zapowiadają wysłanie wreszcie dzieci na wakacje. Nie starczy na zagranicę, to ożywią się polskie regiony wakacyjne. Inni wykupią obiady w szkole. Słowem, ruch w interesie. A jaki wstyd dla rządzących osiem lat bonzów z partii rozumnych i oświeconych „
     

69%
pozostało do przeczytania: 31%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze