Kiedy TVP sięgnie po „Bezbożnika”

fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Po dokumencie przedstawiającym najbardziej kontrowersyjne, a najczęściej po prostu wulgarne, ukazanie postaci Syna Bożego przez tzw. sztukę współczesną TVP uraczyła nas „Ostatnim kuszeniem Chrystusa”. No cóż, można tylko wyrazić wdzięczność telewizji publicznej, że tak wiele uwagi poświęca zapoznawaniu widzów z wszelkimi „dziełami”, których jedynym celem jest obrażenie uczuć religijnych katolików. To jednak mało nowatorskie. Może odmieniona TVP powinna skorzystać z dorobku sowieckiej literatury, publicystyki, filmu i teatru w tej dziedzinie. Archiwalne numery takiego choćby „Bezbożnika” mogłyby posłużyć jako fantastyczny materiał na przynajmniej kilka audiobooków, a tym samym na tyle samo wyzwolonych i nowocześnie otwartych debat o wartości przekraczania granic w sztuce. A gdy już
     

66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze