Nie finansujmy Stuhra

fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polskai
fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polskai
Zapowiedź konieczności ekshumacji ofiar tragedii smoleńskiej wywołała zalew niewyobrażalnego chamstwa, zupełnie obcego polskiej kulturze. Normalną reakcją na śmierć jest współczucie, cisza, żal. Jakie są zatem źródła tego wielotygodniowego popisu szyderstwa z cierpienia bliskich, bezczeszczenia szczątków ofiar w Moskwie czy pomylonych pochówków? Trudno nie odnieść wrażenia, że poza politycznym zapotrzebowaniem (by blokować odkrycie prawdy) jest jeszcze drzemiąca w części uczestników życia publicznego predyspozycja do obdzierania innych z godności. O sowieckim rodowodzie, wyhodowana najbardziej prymitywną komunistyczną propagandą. Trwa mimo zmian, które w Polsce nastąpiły. Nie jesteśmy jednak wobec niej bezbronni. Ci, którzy szydzą z ofiar smoleńskich, powinni nie mieć szans na wsparcie instytucji publicznych. Dlaczego mamy z naszych podatków finansować filmy choćby ze Stuhrem czy innymi nieumiejącymi zachować minimum szacunku dla ludzi, którzy zginęli, reprezentując RP? Liczę na to, że Ministerstwo Kultury uwolni nas od tego obowiązku. Poniżanie zmarłych nie jest opinią czy własnym zdaniem, jest agresją, przed którą społeczeństwo ma prawo się bronić, choćby poprzez odmowę wspierania przedsięwzięć z udziałem agresorów.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze