O polityce w sklepie mięsnym

Dodano: 20/06/2016 - numer 1449 - 20.06.2016

W czasie gdy większość mieszkańców Warszawy spędzało weekend, radując się z niemal pewnego (pierwszego od trzydziestu lat) awansu polskich piłkarzy do kolejnej rundy wielkiej piłkarskiej imprezy, ulicami stolicy przeszedł „Marsz Godności”. Organizowano go po raz pierwszy, a pod tęczowymi flagami szły panie, które zapewniały, że nie są związane z żadną organizacją polityczną. Wznosiły szczytne hasła o godności kobiet, między innymi domagały się surowszych kar dla gwałcicieli. – Patrz pan, PiS protestuje – zagadnęła mnie pani Józia, sprzedawczyni w mięsnym, gdzie kupowałem kiełbasę na grilla. – PiS? – nie kryłem zdziwienia, skąd u sprzedawczyni skojarzenie protestu akurat z partią rządzącą. – Ano PiS! – odkrzyknęła z przekonaniem. – Ziobro mówi o surowych karach za gwałt i już na ulicę
     

35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze