W PO trwa walka o władzę

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

POLITYKA \ Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna i jego poplecznicy starają się w mediach zrzucić winę za konflikt w partii na bliżej niesprecyzowaną „grupę ludzi”. Zarazem bronią byłej szefowej PO Ewy Kopacz. Dlaczego? Prawdopodobnie chodzi o to, by skłócić ją z własnym zapleczem politycznym. – Nikogo nie będę na siłę w PO zatrzymywał. Nie dopuszczę do tego, by Platformą targały wewnętrzne turbulencje – stwierdził Schetyna w wywiadzie udzielonym „Rzeczpospolitej”. Zaznaczył także, że to nie Ewa Kopacz jest sprawczynią konfliktu w PO. – Ale jest grupa ludzi, którzy wmawiają jej, że jest konflikt, że jest przewodniczący wybrany w wyborach, ale jest też druga liderka, właśnie ona – mówił Schetyna. Co ciekawe, w podobnym duchu wypowiadał się kilka dni temu dla „Codziennej” Andrzej Halicki,
     

32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze