fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

W PO trwa walka o władzę

numer 1473 - 18.07.2016Polska

POLITYKA Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna i jego poplecznicy starają się w mediach zrzucić winę za konflikt w partii na bliżej niesprecyzowaną „grupę ludzi”. Zarazem bronią byłej szefowej PO Ewy Kopacz. Dlaczego? Prawdopodobnie chodzi o to, by skłócić ją z własnym zapleczem politycznym.
– Nikogo nie będę na siłę w PO zatrzymywał. Nie dopuszczę do tego, by Platformą targały wewnętrzne turbulencje – stwierdził Schetyna w wywiadzie udzielonym „Rzeczpospolitej”. Zaznaczył także, że to nie Ewa Kopacz jest sprawczynią konfliktu w PO. – Ale jest grupa ludzi, którzy wmawiają jej, że jest konflikt, że jest przewodniczący wybrany w wyborach, ale jest też druga liderka, właśnie ona – mówił Schetyna.
Co ciekawe, w podobnym duchu wypowiadał się kilka dni temu dla „Codziennej” Andrzej Halicki, jeden z najbliższych współpracowników Schetyny. – Mam wrażenie, że są jakieś dwie, trzy osoby w partii, które mają problem z określeniem swojej tożsamości. I one zasłaniają się Ewą Kopacz, przemycając do mediów dezinformację, która żyje własnym życiem. Po co to robią? Nie wiem – mówił Halicki



zawartość zablokowana

Autor: Magdalena Złotnicka


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama