Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Meta

Dodano: 19/08/2016 - numer 1500 - 19.08.2016
fot. Czerniecki.net
fot. Czerniecki.net
Kolorowe i jasne. Z ciepłymi pastelami oświetlanymi przez górujące na błękitnym niebie słońce. Ciudad Bolivar to prawdziwa perełka pośród wenezuelskich miast. Drewniane okiennice, niebieskie parapety, białe elewacje. Zdecydowanie ma coś z greckich miasteczek.   I ten nieśmiały zapach owoców. To miejscowa pani leniwie przesuwa swój wózek z owocowym kramem. Skrzyp kół toczących się po brukowej kostce umila poranek. Z większości okien wołają do przechodnia zdjęcia tego samego: wielkiej, wysokiej wody. Potężnej strugi najwyższego wodospadu świata. Salto Angel – to dla niego do Ciudad Bolivar przybywają co tydzień kolejne setki turystów. Tutaj nocują, tutaj odpoczywają, tutaj zbierają siły przed – dla wielu z nich – przygodą życia. Przelotem nad
     

19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze