Pocztówka z wakacji

​ KOMENTARZ

    Jak co roku wybrałem się z żoną nad polskie morze. Zawsze niechętnie podchodziłem do wyjazdów zagranicznych, ciepłe kraje mnie nie ciągnęły. Tym razem jechaliśmy z ciekawością – histeria salonowych mediów, straszenie przez celebrytów strasznym chamstwem i „państwem Kiepskimi”, co to mieli się zjechać nad Bałtyk, kazała uważnie wszystko wkoło śledzić. I faktycznie – jest inaczej, choć niekoniecznie tak, jak opisuje to Agata Młynarska i inni. Początek już na Dworcu Centralnym. Pewne dwie panie zaczęły głośno narzekać na kolej pod rządami „złych pisiorów”, że one to czują się źle, wokół jakaś sama hołota, w samolotach do Egiptu i Tajlandii takiej nie było itd., itp. Po chwili towarzyszący tym paniom dżentelmen niezwykle kulturalnie podbiegł
     

32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze