Pocztówka z wakacji

​ KOMENTARZ

numer 1500 - 19.08.2016





 

 

Jak co roku wybrałem się z żoną nad polskie morze. Zawsze niechętnie podchodziłem do wyjazdów zagranicznych, ciepłe kraje mnie nie ciągnęły. Tym razem jechaliśmy z ciekawością – histeria salonowych mediów, straszenie przez celebrytów strasznym chamstwem i „państwem Kiepskimi”, co to mieli się zjechać nad Bałtyk, kazała uważnie wszystko wkoło śledzić. I faktycznie – jest inaczej, choć niekoniecznie tak, jak opisuje to Agata Młynarska i inni. Początek już na Dworcu Centralnym. Pewne dwie panie zaczęły głośno narzekać na kolej pod rządami „złych pisiorów”, że one to czują się źle, wokół jakaś sama hołota, w samolotach do Egiptu i Tajlandii takiej nie było itd., itp. Po chwili towarzyszący tym paniom dżentelmen niezwykle kulturalnie podbiegł do okienka, omijając (kilkusetosobową!) kolejkę i wepchnął się przed nos kobiety w ciąży. Nie został obsłużony – usłyszał kilka ostrych słów ze strony kasjerki, a jeszcze więcej od ludzi w kolejce. Odszedł, mamrocząc coś pod nosem, bardzo niezadowolony. Dwa dni później znów spotkałem to towarzystwo. W nadmorskiej tawernie cała trójka podeszła do stolika sąsiadującego z moim



zawartość zablokowana

Autor: Przemysław Harczuk


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama