Spadanie

Dodano: 10/09/2016 - numer 1519 - 10.09.2016

Pani Hania wyrzuca balast – obserwuje to widzów gromada – co rusz kogoś na bruk wywala, ale balon i tak opada. Choć upasły go kąski najlepsze, wspomagane przez pychę i butę, dzisiaj z sykiem uchodzi powietrze i tak zresztą, przyznajmy, zepsute. Próżny opór, krzyki, hart ducha, próżne gesty, łzy gęste i boleść. Gdy balonu już nic nie nadmucha, pora samej opuścić gondolę.
     

93%
pozostało do przeczytania: 7%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze