Wielki przełom, żal, że dopiero teraz…

Prace na powązkowskiej Łączce ruszyły na nowo. W niedługim czasie odnalezione zostaną doczesne szczątki kolejnych bohaterów, żołnierzy niepodległościowego podziemia zbrojnego, mordowanych przez stalinowskich oprawców. Wśród nich najprawdopodobniej odnaleziony zostanie generał August Emil Fieldorf „Nil”, legendarny dowódca Kedywu Armii Krajowej. On, jak i inni niezłomni, skazani przez sowieckich zdrajców na to, by nawet nie mieć grobu, będą mogli być pochowani z honorami wojskowymi. Jesteśmy jako naród i Polska im to winni. Wznowienie prac na Łączce jest oczywiście przełomem, należy się z niego cieszyć. Radość ma przy tym jednak nieco gorzki smak – Polska wolność i niepodległość odzyskała podobno w roku 1989. Przez 27 lat tzw. III RP najpierw o 
     

34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze