Tusk, czyli Mr Nobody

Na szczytach Unii Europejskiej kanclerz Merkel może zapytać Donalda Tuska najwyżej o pogodę w Polsce, a prezydent Sarkozy o godzinę. O stanowisko Polski w jakiejkolwiek sprawie nie zapyta nikt, bo jest ono znane z góry: Warszawa mazawsze w praktyce takie samo zdanie jak Berlin. Tusk jest mocny. Ale tylko w gębie. I w sondażach – choć w tych już jego pozycja spada, a dystans między nim a Komorowskim wyraźnie się zwiększa. Nasz premier jest przeraźliwie słaby na arenie międzynarodowej. W Europie mało kto z nim się liczy, a na świecie praktycznie już nikt. Uściślijmy: z dużych graczy w samej Unii Europejskiej nie ma przywódcy, który by z premierem III RP cokolwiek konsultował. Mowa o realnych konsultacjach i ustaleniach, a nie o propagandowych ustawkach przedwyborczych. O ile śp.
     

14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze