Świetni aktorzy w słabym erotyku

ZMARNOWANY POTENCJAŁ

Numer 130 - 11.02.2012Kultura

„Big Love” to film eksperyment. Nieznana reżyser, debiutująca aktorka, początkujący producenci. Film byłby świetny, gdyby nie jego scenariusz– bardziej erotyczny niż jakikolwiek inny. Emilka i Maciek są w sobie zakochani do szaleństwa. On trochę niebezpieczny, ona słodka. Przyciągają się jak magnesy. Kochają się i ranią na przemian. Wino, muzyka i furgonetka, w której… dużo się dzieje. Maciek sprowadza dziewczynę na złą drogę, ale niebawem uczeń przerasta mistrza. Dziewczyna z niewinnej panienki staje się drapieżnym, niewiernym wampem. A on? On jej się oświadcza. I to w garniturze i z pękiem róż. Ale jest to historia, która nie może skończyć się dobrze. To miłość destrukcyjna. Miłość, która prowadzi do śmierci.

Aleksandra Hamkało i Antoni Pawlicki to aktorzy absolutnie znakomici. Piękna młoda kobieta znakomicie wciela się w niełatwą rolę Emilii. – To mój pierwszy raz w tak dużej roli. Ogromnie się stresowałam – mówi skromnie dziennikarzom. Wkrótce z pewnością posypie się więcej propozycji ról pierwszoplanowych, bo aktorka znakomicie udźwignęła trudną postać swojej filmowej bohaterki. Pawlicki to w ekipie filmu jedyny doświadczony uczestnik



zawartość zablokowana

Autor: Sylwia Krasnodębska


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama