Nieznane oblicze Katalonii

Dodano: 04/11/2016 - numer 1565 - 04.11.2016
fot. Czerniecki.net.
fot. Czerniecki.net.

HISZPANIA \ UROKLIWA PROWINCJA

Głębokie wąwozy, samotne płaskowyże niczym wyjęte żywcem z południowoamerykańskiej Gujany, rozległe lasy. Wąska ścieżka w pewnej chwili zaczyna tracić kształt. Rozmywa się. Mam wrażenie, że nie było tutaj nikogo przynajmniej od roku. Dworzec zamknięty. Brawo, Stefan… – Paweł jest na mnie wyraźnie zły. I trudno mu się dziwić. Wstawaliśmy dziś specjalnie przed piątą rano. Biegliśmy przez całą Barcelonę. Gdy komunikacja jeszcze nie jeździła, my zdyszani docieraliśmy do dworca kolejowego. Nie było jednak innego wyjścia. Dobrze wiedzieliśmy, że aby dostać się bez samochodu na katalońską wieś, musimy zdążyć na pierwszy pociąg z Barcelony do miejscowości Vic. Stamtąd zaś jedyny autobus na środek katalońskiej prowincji wyrusza o ósmej rano. Teraz, gdy natykamy się na zaryglowane bramy dworca,
     

22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze