Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Jesienna miłość w późnym PRL-u

Dodano: 09/11/2016 - numer 1569 - 09.11.2016
Ona miała 43, on o 10 więcej, kiedy ta miłość na nich spadła. Ona to noblistka roku 1996, Wisława Szymborska, on – pisarz, Kornel Filipowicz. Był czas schyłkowego Gomułki, 1966. Tom ich wieloletniej korespondencji, wydany właśnie przez Znak pt. „Najlepiej w życiu ma twój kot. Listy”, został już przez pokłonników okrzyknięty wielkim wydarzeniem, liryczną epistolografią miłosną, pełną poezji i wdzięku. Pewnie jakiegoś wdzięku można się w tych listach dopatrzyć – co do mnie, jestem nań kompletnie nieczuła. Wisławę, podobnie jak Kornela Filipowicza, poznałam w latach stanu wojennego, kiedy pisarz włączył się w nasze podziemne działania w „Miesięczniku Małopolskim” (Szymborska tylko z daleka życzliwie przedsięwzięciu kibicowała). Bywały herbatki, a 
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze