Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Kupujemy więcej

Dodano: 23/11/2016 - numer 1580 - 23.11.2016
fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska
fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska
Październikowe dane o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej okazały się słabsze od oczekiwań ekonomistów. Ich zdaniem jeszcze w pełni nie widać siły naszych portfeli. Jednak i tak w tym roku kupujemy więcej niż rok temu.
Choć gospodarstwa domowe dysponują zasobniejszymi portfelami, do czego przyczyniła się poprawa sytuacji na rynku pracy, a także wypłaty w ramach programu Rodzina 500+, to jednak w gospodarce wciąż jeszcze nie widać w pełni siły tych zwiększonych budżetów. Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących wzrosła o 3,7 proc. w porównaniu z październikiem ubiegłego roku. Ekonomiści ankietowani przez agencję ISBnews wskazywali średnio na 4,21 proc. Optymiści szacowali nawet 5,4-procentowy wzrost, pesymiści zaś na 2,9 proc. Jak wyjaśniają ekonomiści Banku Millennium, słabszy wynik sprzedaży, niż zakładano, to w dużym zakresie efekt spadku sprzedaży samochodów, a także wyhamowanie dynamiki sprzedaży paliw i żywności (w październiku 4,2 proc., we wrześniu 4,4 proc.).
Dynamika sprzedaży w pozostałych kategoriach wzrosła, np. farmaceutyki – wzrost w październiku w stosunku do września o 13 proc., meble – 10 proc., tekstylia – 8,8 proc.). – Dane wciąż nie odzwierciedlają skutków wprowadzenia programu Rodzina 500+ – uważają ekonomiści Banku Millennium. Ich zdaniem te pieniądze zostały rozproszone nie tylko na zakup towarów i usług, ale także na zwiększenie oszczędności i spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań.
Aleksandra Świątkowska z BOŚ Banku za powód spadku sprzedaży detalicznej uznaje także niższą liczbę dni handlowych w październiku. Jej zdaniem, wyłączywszy ten czynnik, sprzedaż detaliczna utrzymuje się generalnie na stabilnym poziomie – wyższym niż w 2015 r. Aby móc więcej powiedzieć na temat wydatkowania pieniędzy z programu 500+ i wyższych wynagrodzeń, trzeba będzie poczekać na późniejsze dane, m.in. z NBP za III kwartał. Wtedy uzyskamy odpowiedź, czy spadek sprzedaży detalicznej wynika ze zwiększonych wydatków na usługi, czy gromadzenia oszczędności. Ostateczną weryfikacją obecnych opinii będą dane GUS‑u na temat spożycia gospodarstw domowych opublikowane na koniec listopada.
– Biorąc pod uwagę utrzymującą się korzystną sytuację na ryku pracy oraz wzrost dochodów z tytułu wypłaty świadczeń w ramach programu Rodzina 500+, oczekujemy utrzymania wyższej dynamiki sprzedaży detalicznej w nadchodzących miesiącach – komentuje Aleksandra Świątkowska. – Gdy czynnik niższej liczby dni roboczych w listopadzie wygaśnie, wzrost dynamiki sprzedaży detalicznej podąży w kierunku 5,5 proc. w skali rok do roku – uważa ekonomistka.
Mocno rozczarowały ekonomistów dane z produkcji przemysłowej. Październik przyniósł dalsze pogorszenie sytuacji w tej gałęzi gospodarki. Produkcja sprzedana przedsiębiorstw spadła o 1,3 proc. Byli tacy ekonomiści, którzy spodziewali się nawet 2-proc. wzrostu w skali rok do roku. Pesymiści obstawiali na 0,9-proc. spadek. Zaledwie w 14 z 34 branż zanotowano wzrost produkcji. Najbardziej ekonomistów martwi głęboki spadek produkcji budowlano-montażowej (aż o 20 proc.). Najlepiej radzi sobie mieszkaniówka, która odnotowała wzrost. – Jest jeszcze nadzieja, że ostatnie dwa miesiące przyniosą poprawę sytuacji – uważa Monika Kurtek, ekonomistka Banku Pocztowego. W ocenie analityków NBP wraz ze zwiększeniem napływu środków UE na rynek z nowej perspektywy finansowej, a także z rosnącym popytem gospodarstw domowych, zacznie się poprawiać w gospodarce. Jej rozwojowi będą sprzyjały niskie ceny surowców energetycznych i niski poziom stóp procentowych.
(ISBNews.pl)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze